Gdzie w Polsce straszy? Wszędzie, wiadomo. Katalog nawiedzonych miejsc jest bardzo obszerny. Tradycyjnie duchami napakowane są wszystkie zamki i pałace, ale przybyszy z zaświatów spotkacie także na polnych drogach, cmentarzach i w wiejskich chałupach. A i w rodzajach zjaw można przebierać: straszą wszystkie kolory dam, czarni rycerze, błędne ognie i zwierzęta nie z tej ziemi. Przed nami szarugi jesienne, deszcze listopadowe i nagie gałęzie stukające o okna. To dobry czas do przyjrzenia się bliżej gościom z zaświatów i stworzenia własnej listy tych najstraszniejszych. Może zainspiruje Was moja?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śląskie. Pokaż wszystkie posty
02 listopada
Groza,groza! Najstrrraszniejsze polskie duchy duchy i legendy, łódzkie, małopolskie, podkarpackie, podlaskie, śląskie, wielkopolskie, zamki i pałace
Gdzie w Polsce straszy? Wszędzie, wiadomo. Katalog nawiedzonych miejsc jest bardzo obszerny. Tradycyjnie duchami napakowane są wszystkie zamki i pałace, ale przybyszy z zaświatów spotkacie także na polnych drogach, cmentarzach i w wiejskich chałupach. A i w rodzajach zjaw można przebierać: straszą wszystkie kolory dam, czarni rycerze, błędne ognie i zwierzęta nie z tej ziemi. Przed nami szarugi jesienne, deszcze listopadowe i nagie gałęzie stukające o okna. To dobry czas do przyjrzenia się bliżej gościom z zaświatów i stworzenia własnej listy tych najstraszniejszych. Może zainspiruje Was moja?
19 kwietnia
5 dobrych powodów, by odwiedzić Żarki kuchnia, szlaki, śląskie, zabytki
Żarki to niewielka miejscowość położona w województwie śląskim, na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Z pozoru - miejsce jakich wiele. Ale nie trzeba nawet zbyt daleko wgłębiać się w historię, kulturę i uliczki miasteczka, by odkryć, że Żarki to miejsce niezwykłe. Ja znalazłam co najmniej 5 powodów, by je odwiedzić. Co jeszcze dopiszemy do listy?
1. Targ w Żarkach
Musi być na pierwszym miejscu, bo przede wszystkim dla niego wybrałam się w weekend do Żarek. Nie jestem jakąś wielką fanką jarmarków, ale ten bardzo chciałam zobaczyć. Zapytacie, co takiego jest w żareckich targach? Odpowiem, że wszystko i nie będzie w tym przesady. Targi w Żarkach odbywają się dwa razy w tygodniu, w każdą środę i sobotę. Podobno odwiedza je ok 8-10 tys. osób dziennie! A jest co zwiedzać. Na targu kupicie wszystko - od płodów rolnych, przez ciuchy, czajniki i "nowe lacie". Polecam Waszej uwadze szczególnie dwa produkty - chleb tatarczuch, produkt wpisany na listę produktów tradycyjnych województwa śląskiego, wypiekany z mąki gryczanej. Ma charakterystyczny słodki smak, mi przypominający właśnie gryczany miód. Chleb kupicie na straganie Pani Joanny Plesińskiej przy ul. Piasek. Można dostać tam także żareckie obwarzanki odpustowe, które polubią zwłaszcza dzieci.
Kolorytu całemu targowi dodaje położenie. Mieści się on na placu wśród zabytkowych kamiennych stodół włościańskich z II poł. XIX wieku. Część handlarzy swoje towary wykłada właśnie tam. Kilka razy do roku targi żareckie mają zgoła inny charakter. Przed większymi świętami lub dłuższymi weekendami "na targowicy" sprzedaje się przede wszystkim lokalne produkty, rękodzieło, wyroby artystyczne i rzemieślnicze. Otwierają się wtedy także galerie w stodołach.
2. Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej
A było to tak. Władysław Opolczyk w 1382 r. wraz z orszakiem podróżował do Częstochowy, by złożyć w niej cudowna ikonę. Po drodze trafił do Leśniowa. A dzień był wyjątkowo upalny. Wędrowcy byli już bardzo spragnieni, ale nigdzie nie widać było najmniejszego śladu wody. Książę modlił się żarliwie i nagle woły ciągnące wozy zaczęły kopytami ryć ziemię. Po chwili rozrytej gleby wytrysnęło źródełko pozwalające ugasić pragnienie ludziom i zwierzętom. W miejscu cudu książę ufundował kapliczkę. ustawił w niej figurę Maryi. Takie są legendarne początki sanktuarium MB Leśniowskiej, będącego pod opieką zakonu paulinów. Sercem kompleksu pielgrzymkowego jest XVII - wieczny kościół, w nim, w ołtarzu głównym mieści się wykonana z lipowego drzewa wspomniana już gotycka figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Nazywana jest "Madonna uśmiechniętą" i uznana została za patronkę rodzin. W 2010 r. skradziono z figury cenne korony, nigdy ich nie odnaleziono. Figura została ponownie koronowana w 2011 r.
3. Ruiny strażnicy w Przewodziszowicach
Wędrując dalej ul. Leśniowską, przy której położony jest klasztor docieramy do niewielkiej wsi Przewodziszowice. Musimy odnaleźć teraz brązowe znaki. Takim kolorem oznakowany jest ciekawy szlak turystyczny - szlak Rajce. Poprowadzi nas po najciekawszych "jurajskich klimatach": Ostańcu przy Brzozie, Rajce, skale Studnia i strażnicy w Przewodziszowicach. Przy tej ostatniej chciałabym zatrzymać się chwilę dłużej. Strażnica (albo wieża mieszkalno - obronna) wzniesiona została na wapiennym ostańcu prawdopodobnie w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego lub Władysława Opolczyka. Pionowa skała robi niemałe wrażenie. Obecnie korzystają z niej w dużej mierze wspinacze. Na szczyt poprowadzono kilka tras wspinaczkowych o różnym stopniu trudności.
4. Szlak Kultury Żydowskiej w Żarkach
Prawie 60 % przedwojennej ludności Żarek stanowili Żydzi. I do dziś w krajobrazie miasta zostało po nich sporo pamiątek. W pobliskim Lelowie można spróbować czulentu. Natomiast w Żarkach powstał specjalny szlak, który pozwala poznać historię i kulturę tutejszych Żydów. Szlak kultury żydowskiej w Żarkach składa się z sześciu punktów. Warto zobaczyć pięknie odnowioną synagogę z 1870 r., w której obecnie mieści się dom kultury.
Chyba najciekawszy jest kirkut przy ul. Polnej, tzw. nowy cmentarz. Przed wyjazdem widziałam kilka zdjęć w Internecie i bardzo chciałam tu zajrzeć. Nie wiem dlaczego spodziewałam się czegoś na kształt cmentarza w Łodzi, Lesku, Krakowie. Ten w Żarkach wygląda zupełnie inaczej. Po prostu w pewnym momencie ominęliśmy ostatnie domy, podążyliśmy wąską ścieżyną wydeptaną w trawie i znaleźliśmy się na obszernej łące, z której wyrastały macewy. Widok miał w sobie niesamowitą aurę i mnóstwo smutku.
Chyba najciekawszy jest kirkut przy ul. Polnej, tzw. nowy cmentarz. Przed wyjazdem widziałam kilka zdjęć w Internecie i bardzo chciałam tu zajrzeć. Nie wiem dlaczego spodziewałam się czegoś na kształt cmentarza w Łodzi, Lesku, Krakowie. Ten w Żarkach wygląda zupełnie inaczej. Po prostu w pewnym momencie ominęliśmy ostatnie domy, podążyliśmy wąską ścieżyną wydeptaną w trawie i znaleźliśmy się na obszernej łące, z której wyrastały macewy. Widok miał w sobie niesamowitą aurę i mnóstwo smutku.
5. Żarki na talerzu
O chlebie tatarczuchu i obwarzankach już wiecie, ale Żarki mają do zaoferowania znacznie więcej kulinarnych przeżyć. Tyle tylko, że trzeba się do nich odpowiednio wcześniej przygotować. Warto spróbować słodkiej chałki z piekarni Musialik. Uwaga! Pieczona jest na specjalne zamówienie. Podobnie jest z pieczonkami, arcypyszną potrawą regionalną (to takie warzywa z mięsem z żeliwnego garnka, popularne nie tylko na Jurze), których możecie spróbować m.in. w restauracji Przystań Leśniów, także po wcześniejszym zamówieniu. Natomiast nie będzie problemu, żeby w sklepiku na wprost klasztoru nabyć przysmaki leśniowskie - ciastka, herbaty, czekolady. Polecam waszej uwadze szczególnie te pierwsze - ciasteczka leśniowskie z nadzieniem owocowym, bo to produkt całkowicie "tutejszy".
Atrakcji w Żarkach jest oczywiście więcej. Jeśli podróżujecie z dziećmi koniecznie zajrzyjcie do Starego Młyna, czyli interaktywnego Muzeum Dawnych Rzemiosł. Warto odszukać także urokliwy XVII - wieczny kościółek św. Barbary z pięknym dwuspadowym dachem pokrytym gontem.
A na koniec dla tych, którzy lubią "się przejść" proponuję spacer z Żarek do Żarek - Letniska żółtym Szlakiem Jurajskim. To już sąsiednia gmina, ale spacer nie jest długi, za to bardzo przyjemny. Wędrujemy wśród sosnowych lasów - aż zatęskniłam za pieszą wyprawą po Jurze. W Żarkach Letnisku witają nas ukryte wśród drzew, uśpione wille, na czele z willą Nałęcz.
Stąd można powrócić koleją do Katowic lub Częstochowy.
Stąd można powrócić koleją do Katowic lub Częstochowy.
13 kwietnia
Wielka Czantoria. Tam, gdzie diabły, skarby, salamandry duchy i legendy, góry, przyroda, szlaki, śląskie
Tegoroczną zimę żegnaliśmy w Beskidzie Sądeckim. Nadszedł czas, by powitać wiosnę! Na pierwszą wiosenną wędrówkę wybraliśmy Beskid Śląski. Postanowiliśmy w jednym dniu odwiedzić i Wisłę, i Ustroń, zajrzeć jedną nogą do sąsiadów i jeszcze trochę się zmęczyć. Nasz wybór padł na Soszów i Wielką Czantorię, ale tak kombinowaliśmy, że wyszła nam prawdziwa tęcza szlaków.
14 listopada
Skanseny. Polska południowa architektura drewniana, dolnośląskie, lubelskie, małopolskie, muzea, opolskie, podkarpackie, śląskie, świętokrzyskie, zabytki
Skanseny (albo ściślej parki etnograficzne, bo tylko o takich dzisiaj piszę) lubię pasjami - zajrzyjcie do mojej Bucket List, kiedyś zobaczę je wszystkie ;). Ciągnie mnie do każdej starej chałupy i za każdy drewniany płot. Jeśli tylko gdzieś natrafię na skansen, na pewno go odwiedzę. Przyznam się, że osiągnęłam już pewną biegłość w szukaniu różnic w konstrukcji, detalach architektonicznych i lokalnych tradycjach. Ale nie o to chodzi. Lubię niepowtarzalny zapach drewna, ciemne izby i białe piece, malwy zaglądające w okna i mazurki budujące gniazda w strzechach. Może to taka tęsknota za Rajem, który rajem na pewno nie był?
26 października
Giszowiec i Nikiszowiec. Za czerwonymi oknami miasta, muzea, śląskie, zabytki
Powiem wprost - nie przypuszczałam, że kiedykolwiek zafascynuje mnie osiedle, w dodatku górnicze. I choć pozostaję pod urokiem krakowskiej Nowej Huty, do katowickich osiedli podchodziłam jak do jeża. Widziałam zdjęcia Giszowca i Nikiszowca i owszem, podobały mi się, ale gdzieś się tam kręciły na końcu listy "do zobaczenia". Ale gdy w niezbyt ciepłe sobotnie przedpołudnie znów odwiedziłam Katowice, postanowiłam, że muszę wreszcie zobaczyć Giszowiec i Nikiszowiec. I Wam także radzę udać się tam jak najszybciej, zanim te miejsca zmienią się w gwarną mekkę turystów. A że się zmienią, jest więcej niż pewne. Bo są wybitne!
25 października
Muzeum Śląskie w Katowicach. Przyszło nowe miasta, muzea, śląskie, technika, zabytki
Na kulturalnej mapie Polski nieco ponad rok temu pojawił się nowy punkt - Muzeum Śląskie w Katowicach. Kompleks budynków, utworzony na terenie dawnej kopalni KWK Katowice szczyci się nowoczesnym designem, nowatorskimi rozwiązaniami i kreatywnym podejściem do sztuki i historii. A jak to wygląda w praktyce? Czy forma nie przerasta treści? W pewną październikową niedzielę postanowiłam to sprawdzić.
05 lipca
10 pomysłów na urlop w Polsce. Miejsca z pobocza drogi dolnośląskie, lubelskie, małopolskie, podkarpackie, podlaskie, śląskie, świętokrzyskie, warmińsko- mazurskie
Lato przyszło i większość z
nas wyrusza na zasłużony odpoczynek. Co roku staram się brać urlop poza wysokim
sezonem, ale czasem, tak jak w tym roku jestem zmuszona do wzięcia wolnego w
samym środku wakacji. Na szczęście mam już kilka takich miejscówek, które
pozwolą mi uniknąć tego, czego w lecie najbardziej nie lubię - czyli dzikich
tłumów. Oto moje propozycje na urlop w Polsce, który pozwoli naładować
akumulatory i nacieszyć się odwiedzanym miejscem.
12 maja
Wisła. Wyprawa do źródeł góry, przyroda, śląskie
To rzeka - symbol, chyba
najbardziej polska z polskich rzek. Widzę ją codziennie, gdy idę do pracy, w
Krakowie zamkniętą w betonowe nabrzeże. "Moja" Wisła płynie
kilkadziesiąt kilometrów dalej, przez świętokrzyskie. Rozlewa się szeroko,
świeci łachami piachu, pieni się na główkach i kamiennych opaskach, czasem
błyśnie srebrnymi łuskami boleni. Znam Wisłę warszawską i Wisłę toruńską. Znam
też gdańską. Ale jak wygląda jej źródło, miejsce, w którym bierze swój
początek? Po odpowiedź muszę wybrać się do województwa śląskiego, do Wisły (a
jakże!).
04 stycznia
12 miejsc w Polsce do zobaczenia w 2016 roku dolnośląskie, lubelskie, lubuskie, małopolskie, podlaskie, pomorskie, śląskie, świętokrzyskie
| Nad Hańczą |
W poprzednim poście pisałam o moich podróżniczych planach na ten rok, natomiast w tym stworzyłam mini listę miejsc do odwiedzenia dla każdego w ciągu najbliższych 365 dni. To trochę klucz, według którego podróżuję, a trochę próba zebrania moich ulubionych miejsc w jedną listę. Ile z nich widzieliście?
08 grudnia
Śląskie. Na Szlaku Zabytków Techniki szlaki, śląskie, technika, zabytki
Zapach smaru, żelaza i czegoś jeszcze. Czarno lśni kadłub uśpionej maszyny. Zbliżamy się do ogromnych kół, zerkamy na tablicę pełną liczników, zupełnie dla nas niezrozumiałych. Operator siada, porusza dźwignią. Przez chwilę nic się nie dzieje. Naraz maszyna sapnęła, huknęła, koła poszły w ruch i okazało się, że stulatka chodzi jak nówka. Tak, wyciągowa maszyna parowa znajdująca się w Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu skończyła sto lat i pracuje nadal na oryginalnych częściach. Może jest więcej takich skarbów? Z pewnością przekonamy się o tym przemierzając Szlak Zabytków Techniki województwa śląskiego.
01 grudnia
Pszczyna. Jesienny spacer po Perle Śląska miasta, śląskie
Pszczyna- Perła Księżnej Daisy, polski Wersal. Takie określenia pojawiają się w kontekście tego niewielkiego miasta w województwie śląskim. W Pszczynie pierwszy raz byłam w liceum, ogromne wrażenie zrobił na mnie przepych zamku i historia Daisy Hochberg von Pless, najpiękniejszej kobiety ówczesnej Europy. Wróciłam po latach i Pszczyna powtórnie mnie zadziwiła. Tym razem faktem, że ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko zamek Hochbergów.
19 listopada
Pieszo Szlakiem Orlich Gniazd- część III i ostatnia szlaki, śląskie, zamki i pałace
Przed nami ostatnie trzy dni na Szlaku Orlich Gniazd. Pokonujemy, moim zdaniem, najbardziej malowniczą część Jury. Fala upałów nie ustępuje, ale mimo to plan został wykonany w 100 % i po ośmiu dniach marszu docieramy do długo wyczekiwanej, czerwonej kropki na Starym Rynku w Częstochowie. Jak wyglądało nasze pożegnanie ze Szlakiem Orlich Gniazd?
19 października
14 października
Złoty Potok czy Bieszczady? 6 pomysłów na jesień dolnośląskie, małopolskie, morze, podkarpackie, podlaskie, śląskie
Chociaż dzień jest coraz krótszy, a pogoda płata figle, jesień jest w moim odczuciu najpiękniejszą porą roku. Co więcej, to najlepszy czas na podróże! Znikają wakacyjne tłumy, ceny są niższe niż w wysokim sezonie, a krajobrazy w jesiennych barwach i porannych mgłach bardzo fotogeniczne. Poniżej przedstawiam Wam sześć propozycji na jednodniowe jesienne wypady. Uwaga! Sprawdzą się tylko przy dobrej pogodzie!
24 września
Park Śląski w Chorzowie. Chaty, róże gwiazdy architektura drewniana, kuchnia, miasta, śląskie, zabytki
Wyobraźcie
sobie ponad sześćset hektarów parku w centrum wielkiej przemysłowej
aglomeracji. Wyobraźcie sobie w jednym miejscu zoo, lunapark, skansen,
kompleksy sportowe, kawiarnie, trawniki, drzewa, stawy, baseny. Jako mieszkance
Krakowa, przychodzi mi to z niemałym trudem. Mieszkańcom Katowic, Chorzowa i
Siemianowic Śląskich powinno być zdecydowanie łatwiej. Park Śląski w Chorzowie, znany dawniej jako Wojewódzki Park Kultury i
Wypoczynku zapewnia atrakcje dla małych i dużych. My skorzystaliśmy tylko z części, aby skorzystać ze wszystkich atrakcji kompleksu należałoby spędzić
tu kilka dni, a nie te parę godzin, które mamy do dyspozycji. Choć wszystko kusi,
plan mamy opracowany.






