Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasta. Pokaż wszystkie posty

09 października

Lublin na talerzu.Trzy zachwycające miejsca (i lodowy bonus)


Chciałam Wam wrzucić szybki poradnik na udany jesienny weekend w Lublinie i taki post na pewno powstanie w najbliższym czasie. Tymczasem Lublin zaskoczył mnie przede wszystkim kulinarnie. Wiem, że spore grono z Was to prawdziwe łakomczuchy :) Dla Was jest ten post.

11 września

Opanuj Gniew! Instrukcja w 5 krokach



Nie, nie będę Wam dziś dawała kołczingowych porad. Za to zabieram Was na Kociewie, do urokliwego miasteczka nad Wisłą. Źródłosłów nazwy Gniewu, z gniewem nie ma nic wspólnego (bo pierwsza, historyczna wzmianka jeszcze z XIII w. mówi o "Gnymau"), ale właśnie pod tym chwytliwym, wymienionym w tytule hasłem promuje się miasto. Zostańmy jeszcze chwilę przy nazwie. Gymau, Gmewe dało początek niemieckiej nazwie Mewe. W konsekwencji Gniew zdobył urocza mewę w herbie, z czego ja, jako ptasiara, cieszę się podwójnie. Rozwój Gniewu łączy się z zakonem krzyżackim. Dlatego czas poznać pierwsze miejsce z listy.

1. Zamek krzyżacki w Gniewie




Największa warownia krzyżacka na lewym brzegu Wisły, wznosi się na wysokiej skarpie nieopodal rzeki. Pierwszy zamek znajdował się w zupełnie innym miejscu, natomiast w XIII wieku Krzyżacy zdecydowali się przenieść siedzibę bliżej ujścia Wierzycy do Wisły, ze względów strategicznych. Obecnie zamek znajduje się w rękach prywatnych (właściciel to Polmlek) i jest udostępniony do zwiedzania. W dawnych budynkach gospodarczych znajduje się hotel, restauracja, na dziedzińcu organizowane są liczne turnieje i imprezy z Vivat Vasa! na czele.

Wewnątrz zamku zachowało się kilka oryginalnych pomieszczeń. Mnie urzekła zwłaszcza kaplica z ciekawym miejscem odosobnienia znajdującym się za maleńkimi drzwiami w ścianie. Krnąbrny członek zakonu krzyżackiego mógł uczestniczyć we mszy, siedząc w takim karcerze, pokutując i obserwując ołtarz, sam pozostając niewidoczny dla braci. Z korytarzy na drugim piętrze rozciąga się piękna panorama miasta. Czas byśmy się tam przenieśli.

2. Kościół pw. św. Mikołaja



Gotycki kościół, metryką sięgający XIV wieku to drugi najbardziej charakterystyczny punkt miasta. Został wzniesiony przez Krzyżaków w miejscu dawniej drewnianej świątyni. Wewnątrz trójnawowy, halowy, o bardzo spójnym wyposażeniu, w większości XVII wiecznym. W kościele znajduje się krypta, do której należy zejść po kilku schodkach. Szukając krypty Radziwiłłów, archeolodzy odkryli około 80 pochówków, szczególnie kobiecych i dziecięcych (a nawet kobiety w ciąży). Szczątki, które znajdują się w widocznych trumnach do Radziwiłłów nie należą, ale odkrycie stało się lokalną sensacją.

3. Rynek i to, co wokół rynku




Trafiamy na rynek. Wokół ładne kamienice, szczególnie te podcieniowe - pochleby.  Na środku  ciekawy gotycki ratusz z czerwonej cegły z podcieniem dziedzińcem. Niestety, nie mamy szczęścia, bo zarówno płyta rynku jak i kilka klimatycznych uliczek wokół jest w remoncie, więc powłóczyć za bardzo się nie możemy. Jeśli będziecie zwiedzać Gniew rozglądajcie się uważnie za archaicznymi aparatami fotograficznymi na trójnogu. Są ustawione przy największych atrakcjach miasta. Jeśli zakręcicie korbą i zajrzycie przez dziurkę, zobaczycie miasto sprzed stu lat. Najładniejsza gniewska ulica to ul. Sambora. Tam kierujemy swoje kroki...

4. Miś i Wiewiórka



... i tak trafiamy przed nowy symbol miasta. Miś Maciuś i Wiewiórka Walentynka znajdują się na jednym z uroczych domków, którymi cała ulica jest ciasno zabudowana. Według legendy z okresu "bitwy dwóch Wazów" z 1626 r., gdy wszyscy mieszkańcy Gniewa udali się na pole bitwy, kościelne dzwony na darmo przyzywały wiernych na modlitwę. Do kościoła przyszły przerażone woją zwierzęta by pomodlić się o spokój, o pokój i o ludzi. Przewodził im Miś Maciuś, który od 2010 r. na stałe zagościł w Gniewie.  Miś od czasu do czasu Przy ulicy Sambora znajduje się Ogród Historii z 9 datami ważnymi dla miasta. Stamtąd warto podejść na ulice Podmur Dolny i Górny z zachowanymi fragmentami murów miejskich.

5. Wisła i Wierzyca




W Gniewie do Wisły wpada Wierzyca, rzeka, która towarzyszyła nam podczas całej naszej kociewskiej wyprawy. Warto zejść spod zamku schodami w dół w stronę Wisły i posiedzieć nad rzeką. Albo przepłynąć się po Wiśle drewnianą gondolą - bilety do nabycia w zamku. 

Opanowanie Gniewu nie jest niczym trudnym, bo miasto aż prosi się, by je bliżej poznać. To jedna z Tych perełek do powłóczenia, gdzie oprócz ciekawych zabytków występuje to, co ceni się chyba bardziej - ciężka od historii, intrygująca atmosfera.

16 maja

Leszno. Przewodnik po mieście


Zaczniemy od pytania. Z czym kojarzy się Wam Leszno? 
Część z Was pamięta pewnie jeszcze dawne województwo leszczyńskie, którego Leszno było stolicą. Fani żużlu wymienią Unię Leszno - klub wielokrotnie zdobywał tytuł Mistrza Polski. Są także szybowce. Leszno jest przecież szybowcową stolicą polski, a to za sprawą Centralnej Szkoły Szybowcowej. Z kolei ci, którzy pilniej słuchali na lekcjach historii mogą przypomnieć sobie fakt, że to właśnie Leszno było siedzibą rodu Leszczyńskich - Stanisława, króla Polski i jego córki Marii - królowej Francji.

No dobrze, trochę tego mamy. To teraz trudniejsze pytanie. Co zobaczyć w Lesznie? Podczas wielkopolskiej majówki postawiłam sobie dokładnie takie samo pytanie. Odpowiedzi postanowiłam poszukać u źródła. Zapraszam Was na spacer po Lesznie, śladami historii, sztuki, kilku religii i kultur. I oczywiście dobrego jedzenia.

20 grudnia

Kielce Cię zaskoczą! Przewodnik po atrakcjach


Przyznajcie się, kto z Was dobrze zna turystyczną stronę Kielc? Kto widzi w Kielcach cel, powiedzmy weekendowego wypadu? Mam wrażenie, że Kielce mija się przejazdem, a one mają taki ogromny, turystyczny potencjał. Fakt, że są świetną bazą wypadową choćby w Góry Świętokrzyskie, ale przede wszystkim ciekawym miastem, w którym warto zostać na dłużej.
Dla mnie dodatkowo Kielce są  miastem bardzo bliskim, bo stolicą ziemi, z która jestem mocno związana, a także miejscem, w którym toczą się ulubione powieści (choćby "Lala" Dehnela), wreszcie - to miasto Żeromskiego, a ja mam do Żeromskiego stosunek bardzo osobisty.Ale to już inna historia.
Po xxx wizycie postanowiłam wreszcie napisać przewodnik po atrakcjach, legendach i osobliwościach Kielc. I wcale nie jest mały, przekonajcie się sami.

06 grudnia

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu

Jarmark bożonarodzeniowy we Wrocławiu

Jarmarki bożonarodzeniowe już chyba na stałe wpisały się w grudniowy krajobraz miast i miasteczek. Sama każdego roku staram się odwiedzić przynajmniej jeden, i choć generalnie nie lubię tłumów, na takim rozgadanym, wesołym jarmarku nawet one mi nie przeszkadzają.

W tym roku wreszcie wybrałam się do Wrocławia, by na własne oczy przekonać się, czy Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy rzeczywiście jest najpiękniejszym w Polsce.

27 listopada

Cmentarze w Łodzi. Śladami czterech kultur

Cmentarze w Łodzi

Ze względu na swą kosmopolityczną przeszłość Łódź nazywana jest miastem czterech kultur. Bogactwo przemysłowej Łodzi budowali wspólnie Polacy, Niemcy, Żydzi i Rosjanie. Katolicy, protestanci, starozakonni i prawosławni żyli obok siebie, robili wspólne interesy, zawierali mieszane małżeństwa i jakoś  koegzystowali.

18 listopada

Szlak stylu zakopiańskiego. Inna twarz Podhala


Lubicie Zakopane? Przyznaję uczciwie, że dotychczas nie bardzo mi było z tym miastem po drodze. Gdy tylko zawitałam w Zakopanem, uciekałam w Tatry (z którymi także słabo się dogaduję). Aż przyszedł dzień, taki po jesiennym sezonie górskim a przed zimowym, kiedy musiałam spojrzeć na stolicę Podhala z innej perspektywy niż zatłoczone Krupówki i kolejka na Gubałówkę. I chyba udało mi się dostrzec pod komercyjną powłoką korzenie fenomenu, jakim było i jest Zakopane. Mam na myśli góralską sztukę ludową, która stanowiła kanwę pierwszego polskiego stylu narodowego, za który uznawano styl zakopiański.

26 października

Giszowiec i Nikiszowiec. Za czerwonymi oknami

Giszowiec i Nikiszowiec co zobaczyc

Powiem wprost - nie przypuszczałam, że kiedykolwiek zafascynuje mnie osiedle, w dodatku górnicze. I choć pozostaję pod urokiem krakowskiej Nowej Huty, do katowickich osiedli podchodziłam jak do jeża. Widziałam zdjęcia Giszowca i Nikiszowca i owszem, podobały mi się,  ale gdzieś się tam kręciły na końcu listy "do zobaczenia". Ale gdy w niezbyt ciepłe sobotnie przedpołudnie znów odwiedziłam Katowice, postanowiłam, że muszę wreszcie zobaczyć Giszowiec i Nikiszowiec. I Wam także radzę udać się tam jak najszybciej, zanim te miejsca zmienią się w gwarną mekkę turystów. A że się zmienią, jest więcej niż pewne. Bo są wybitne!


04 października

Podgórze. Co zobaczyć w XIII dzielnicy?

Podgorze. Co zobaczyc i co zjesc

Krakowskie Podgórze. Klimatyczna dzielnica za Wisłą, do 1915 r. będąca samodzielnym miastem. Uciekają tu ci, którzy mają dość zatłoczonego Rynku i Kazimierza, który nigdy nie zasypia. 
Twierdzenie, że Podgórze jest dzielnicą nieznaną i nadal czekającą na odkrycie byłoby na dzień dzisiejszy chyba przekłamaniem.  Podgórze odkrywają turyści w całkiem sporych ilościach, na miejsce spacerów wybierają je mieszkańcy innych krakowskich dzielnic, organizuje się tu ciekawe imprezy, powstaje coraz więcej lokali, nie tylko dla miejscowych. Podgórze na mapie Krakowa dzieli los Nowej Huty, ma swoich miłośników i zapalonych odkrywców, jest dobrym pomysłem na wyprawy poza szlakiem, ale prawdziwy boom turystyczny ma zapewne jeszcze przed sobą.

25 września

Atrakcje Świnoujścia. Co zobaczyć, co zwiedzać, gdzie być

Atrakcje Świnoujścia, co zwiedzać, co robić

O tym, co robić na wyspie Wolin, gdy tak jak nie lubi się plaży, pisałam jakiś czas temu. Jednym z wymienionych punktów była wizyta w Świnoujściu. I dziś chcę ten temat rozwinąć, bo zwiedzanie Świnoujścia to dobry pomysł, nie tylko na wypadek złej pogody. Co zobaczyć w Świnoujściu? Oto lista najciekawszych miejsc.

29 sierpnia

Biecz. Zbój, kat i wino


W Bieczu byłam już kilkukrotnie i zawsze wracam tu z tym samym, niekłamanym zachwytem. Śmiem twierdzić, że to niewielkie miasteczko położone na wschodnich rubieżach województwa małopolskiego należy do ścisłej czołówki najpiękniejszych miasteczek w Polsce, obok Tykocina, Reszla i Starego Sącza. I nie rozumiem dlaczego jest ono tak uparcie pomijane przez turystów. Biecz oferuje atrakcje na cały długi, letni dzień, a dla miłośników snucia się uliczkami i niespiesznego picia kawy z dobrym widokiem to nawet na kilka. Co zobaczyć w Bieczu? Zaraz się dowiecie.

23 sierpnia

Płock na weekend. Najciekawsze miejsca

Płock na weekend

W długi weekend wybór padł na Płock. Płock to stary, nadwiślański gród, siedziba książąt mazowieckich, a za czasów Władysława Hermana faktyczna stolica Polski. Wybrałam Płock na bazę wypadową po zachodnim Mazowszu, ale szybko okazało się, że samo miasto oferuje tyle atrakcji, że ich poznanie zajmie nam zdecydowanie więcej czasu niż jeden dzień - Płock na weekend to bardziej realny pomysł. A jeśli macie co do tego wątpliwości, zerknijcie na listę najciekawszych miejsc w Płocku.


1. Wzgórze Tumskie

 
Płock na weekend
Widok na Wzgórze Tumskie...

Płock na weekend
...i ze Wzgórza Tumskiego

To serce Płocka, a kiedyś faktyczne serce Mazowsza i całej Polski. Już w X wieku na nadwiślańskiej skarpie powstał gród obronny, stąd rządzili Polską Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. Tu panował osławiony Konrad Mazowiecki. 
Dzisiejsza panorama Wzgórza Tumskiego, wznoszącego się nad rzeką stromą, 60 - metrową skarpą obejmuje renesansową  katedrę oraz pozostałości dawnego zamku kazimierzowskiego, pierwotnie siedzibę książąt mazowieckich, a  od I poł. XVI w. opactwo benedyktynów. W bryle zamku wyróżniają się dwie wieże - Zegarowa, zwieńczona barokowym hełmem i szlachecka, nazwę zawdzięczająca mieszczącemu się w niej więzieniu dla wyższych stanem osadzonych.
Wzgórze Tumskie to także doskonały punkt widokowy na Wisłę i port jachtowy leżący u jego stóp.

2. Katedra Wniebowzięcia NMP 

 

Płock na weekend

Pierwsza romańska świątynia, do której zapewne uczęszczał Bolesław Krzywousty uległa zniszczeniu i w jej miejsce powstała gotycka katedra, konsekrowana w 1144 r. Obecna budowla, z charakterystyczną kopułą zawdzięcza wygląd przebudowie w duchu włoskiego renesansu po pożarze z 1530 r. i renowacji z początku XX wieku.
Katedra jest nekropolią książąt mazowieckich i ich rodzin oraz władców Polski - Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Pod wieżą północną znajduje się Kaplica Królewska, gdzie w marmurowym sarkofagu z insygniami władzy królewskiej złożono doczesne szczątki książąt, wydobyte z podziemi katedry.

Na pewno słyszeliście o drzwiach gnieźnieńskich. Nie każdy wie, że powstały także drzwi płockie. Z tymi drzwiami to jest niemały kłopot. Zamówione przez biskupa Aleksandra z Mallone w poł. XII w. obecnie znajdują się w Nowogrodzie Wielkim, w Rosji. Skąd sę tam wzięły? Czy do Płocka w ogóle dotarły? Zdania historyków są podzielone. Jedni uważają, że biskupowi brakło pieniędzy na wykupienie kosztownych drzwi, inni twierdza, że drzwi zostały zrabowane podczas najazdów Litwinów na Mazowsze, trafiły do szwedzkiej Sigtuny, a stamtąd do Nowogrodu. Być może zostały przekazane w darze. W katedrze płockiej znajduje się wierna replika odlana w 1982 r. Oryginalne drzwi zyskały napisy w cyrylicy, a pojedyncze kwatery zostały nieprawidłowo złożone. Płaskorzeźby przedstawiają historię Zbawienia, postacie Świętych i ... Centaura.

3. Muzeum Diecezjalne

 
Płock na weekend

Wiem, że na niektórych zbitka słów "muzeum" i "diecezjalne" jest równoznaczne ze stwierdzeniem: " nuda - poziom ekspert", ale dla muzeum w Płocku musieliby zrobić wyjątek. Oprócz tego, co zwykle tego rodzaju muzea gromadzą - obrazy sakralne, rzeźby, relikwiarze, to w Płocku kryje prawdziwe skarby. Jednym z nich jest herma (czyli relikwiarz w kształcie popiersia) św. Zygmunta Burgundzkiego, zwieńczona zachwycającym diademem płockim, uznawanym na własność Konrada I. Obok eksponowana jest patena z wizerunkiem mazowieckiego księcia, znanego wszystkim uczniom ze sprowadzenia do Polski krzyżaków. Kolejnym skarbem jest pergaminowa Biblia Płocka z I poł. XII wieku. Ściany pięter muzeum zdobią baśniowe obrazy Wiesławy Kwiatkowskiej przedstawiające Madonny, mi one przypominają postaci czarownic, dobrych wróżek, królowych i Bogiń z ludowych podań, mitów i wyobraźni.
Muzeum mieści się w znanym nam już budynku dawnego zamku na Wzgórzu Tumskim (ul. Tumska 3 a).

4. Muzeum Mazowieckie

 
Płock na weekend

W Płocku istnieje także drugie, bardzo ciekawe muzeum - Muzeum Mazowieckie, podzielone na kilka oddziałów. W kamienicy przy ul. Tumskiej 8 obejrzeliśmy wystawę "X wieków Płocka", która piętro po piętrze wiodła nas przez historię miasta i regionu. I tak zaczęliśmy od ogromnego jesiotra wyłowionego z Wisły, a skończyliśmy na kombajnie Bizon, który też jest płocczaninem.
W tym samym budynku znajdują się potężne zbiory sztuki secesyjnej. Z tym Wam się Płock nie kojarzy, prawda? Kolekcja obejmująca rzemiosło, sztukę użytkową i malarstwo należy do największych w Polsce i to jest to, co w Płocku koniecznie trzeba zobaczyć.

Odwiedziliśmy także oddział etnograficzny, mieszczący się w budynku dawnego spichlerza. Najpierw przenieśliśmy się na bardzo Daleki Wschód, a potem wróciliśmy na Mazowsze Płockie, by poznać jego obrzędy, sztukę, wierzenia i zwyczaje.
Muzeum posiada jeszcze jeden oddział, mieszczący się w budynku dawnej synagogi  - Dzieje Żydów Mazowieckich, ale na zwiedzenie zabrakło nam czasu. Ktoś był? 

5. Stary Rynek 

 

Płock na weekend

Jeśli duchowe serce Płocka bije na Wzgórzu Tumskim, towarzyskie znajduje się na Starym Rynku. To tu oraz na dochodzącej do niego ul. Grodzkiej mieszczą się warte uwagi lokale (wymienię jedynie cukiernię Sempre oraz Browar Tumski - to prawdziwa gratka dla fanów piwa rzemieślniczego - warzą swoje i robią to naprawdę dobrze).
Na rynku znajduje się klasycystyczny ratusz, z wieży którego dwa razy dziennie, o 12.00 i 18.00 hejnalista wygrywa na trąbce hejnał Płocka. Hejnał powstał w 1937 r., a dopisane w l. 90. słowa mówią o trwaniu płockiego grodu na straży nad Wisłą.

6. Molo

 
Płock na weekend

Molo płockie wbija się łagodnym łukiem w koryto Wisły i jest chyba ulubionym miejscem letnich spacerów. Na jego końcu znajduje się kawiarnia z widokiem na port i Wzgórze Tumskie. W porcie cumują jachty, a wokół nabrzeża kilka statków wycieczkowych, na pokładzie których można udać się na kilkudziesięciominutowy rejs po Wiśle.


7. Katedra mariawicka


Płock na weekend

Świątynia Miłosierdzia i Miłości, wzniesiona w latach 1911-1914 w stylu gotyku angielskiego, z licznymi łukami, strzelistymi oknami, w kolorze śnieżnej bieli wydaje się być przeniesiona do piastowskiego, mazowieckiego Płocka z innego miejsca i czasu. Katedrę (jedyną katedrę mariawitów w Polsce) otacza cichutki ogród, przylegają do niej zabudowania klasztorne.W podziemiach katedry spoczywa założycielka kościoła mariawitów - Felicja Kozłowska.


8. Schody, bulwary i Sobótka


Płock na weekend

Lubię miasta, w których nie oddalając się zanadto z centrum można posiedzieć w cieniu drzew, urządzić sobie piknik albo popatrzeć na wodę. Płocczanie mają bulwary nadwiślańskie, plażę i zalew Sobótka, na którym można uprawiać sporty wodne i popływać. Mają też schody i to multum schodów, bo przecież trzeba się wdrapywać z tego portu, molo i plaży na skarpę wiślaną i do centrum miasta. I na tych schodach w dzień i w nocy kwitnie życie towarzyskie z sielskim widokiem na stare miasto i na rzekę. 

W Płocku jest oczywiście o wiele więcej atrakcji i ciekawych miejsc. Najmłodszych ucieszy kameralne zoo i przejażdżka ciuchcią po największych atrakcjach miasta, warto zajrzeć także do klasztoru dominikanów, zobaczyć budynek kamery pruskiej, posiedzieć na Tumskiej i posnuć się uliczkami, które w Płocku na pewno doprowadzą nas do Wisły. Macie jeszcze jakieś pomysły na to, co zobaczyć w Płocku?

15 maja

Jedziemy na Pałuki! Żnińska Kolej Powiatowa


Pałuki to niewielka kraina, malowniczo rozciągnięta pomiędzy Wielkopolską, Kujawami i Krajną. Podobno gdy Bóg stwarzał świat, wysłał na ziemię swoich aniołów, by upiększyli jego dzieło. Jeden z boskich wysłanników zgubił nad dzisiejszymi Pałukami swój naszyjnik. Paciorki rozsypały się po całej krainie i tak powstały pałuckie jeziora (a jest ich to 130). Anioł dołożył od siebie jeszcze łąki, lasy, pagóry i bagna i tak powstała ta urokliwa kraina. 

W weekend majowy odwiedziliśmy tylko niewielki, wschodni fragment Pałuk, a zwiedzanie ułatwiła nam Żnińska Kolej Powiatowa, czyli wąskotorówka kursująca w sezonie turystycznym na trasie Żnin - Gąsawa.



06 maja

3 rzeczy, które urzekły mnie w Bydgoszczy




Zamierzałam napisać krótki przewodnik, ale jestem pewna, że odwiedzając Bydgoszcz bez problemu traficie do jej największych atrakcji. Opowiem Wam zatem o moich wrażeniach z miasta i pokażę, co sprawiło, że z Bydgoszczą pokochałyśmy się od pierwszego wejrzenia.

06 kwietnia

Stare miasto w Kostrzynie. Podróż przez ruiny


Był luty 1945 r. Śnieg leżał na Berliner Strasse. Od Odry wiał zimny wiatr. Chodniki, ulice, zaułki miasta były puste. Kilka dni wcześniej całą ludność cywilną ewakuowano, a niemieckim oddziałom zamkniętym za murami Festung Kustrin wydano rozkaz bronienia drogi do Berlina przed Armią Czerwoną do ostatniego żołnierza. Walki trwały aż do końca marca. Bezustanny ostrzał artyleryjski oraz potężne naloty sprawiły, że stare miasto w Kostrzynie praktycznie przestało istnieć.

21 lutego

Jarosław. Te miejsca warto zobaczyć

Jarosław - warto zobaczyć

Jarosław, miasto powiatowe położone między Rzeszowem i Przemyślem. W XVI i XVII wieku słynęło z jarmarków, jednych z największych w Europie.  Mieszkańcy Jarosławia handlowali ze Wschodem i Zachodem, spławiali towary do Gdańska, bogacili się, budowali okazałe siedziby i gmachy. Do miasta spędzano tysiące koni i bydła, sprowadzano egzotyczne tkaniny i korzenie, handlowano jedwabiem i futrami. Przez cztery tygodnie jarmarku do niespełna 3 tys. miasta przybywało około 30 tysięcy gości!

31 stycznia

Warszawska Praga. Przewodnik po najciekawszych miejscach

warszawska Praga atrakcje

Warszawska Praga. Podobnie jak krakowska Nowa Huta przez lata owiana była złą sławą. Kto nie musiał, to się tu nie zapuszczał. Dzielnica trwała na uboczu, zachowując własny folklor, oryginalność i autentyczny klimat. Praga rozwijała się po swojemu i nawet dziś, gdy  została "odkryta" dla szerszego grona można odnieść wrażenie, że nadal żyje po swojemu.
Prawy brzeg warszawskiej Wisły ma pewną przewagę nad lewym - przetrwał dwie wojny w prawie niezmienionym stanie. Zatem jeśli chcesz poczuć klimat przedwojennego miasta, doświadczyć czegoś do bólu autentycznego, niezmienionego i żywego - chodź na Pragę!

27 stycznia

Zima w Polsce? Kochaj albo rzuć!


Środek zimy. Nawet najwięksi miłośnicy śniegu i mrozu mają powoli dość. I ja też mam kryzys. Z trudem wstaję, odczuwam ciągłe zmęczenie, najprostsze czynności trafiają na listę "do zrobienia w przyszłości". Nawet planowanie podróży mnie nie cieszy. Ba! Najbliższe wyjazdy dopiero szkicują się gdzieś na horyzoncie, od tygodni znajdując się w fazie wegetatywnej. Czy to brak słońca, witamin, smog czy zwykłe zmęczenie?

19 stycznia

Opowiem Wam o Nowej Hucie

Nowa Huta
Do tego wpisu przymierzałam się właściwie odkąd powstał blog.  Chociaż nie jestem z Nowej Huty i nigdy tam nie mieszkałam. Przyznam, że do niedawna nawet nie byłam zbyt wielką fanką tej dzielnicy i jestem pewna, że i dziś zabłądziłabym między blokami Willowego i Wandy. 
Zatem dlaczego? Bo dla mnie Nowa Huta to nie jest tylko miejsce na mapie Krakowa. Moja Nowa Huta to tydzień ferii u Dziadków, poranne wyprawy na operetkę do Teatru Ludowego i "Króla Lwa" w kinie Świt. Zakupy w księgarni na pl. Centralnym i spacer Aleją Róż. Kawiarnia Stylowa i wielkie wyprawy z Dziadkiem przez Stalowe i Szkolne nad Zalew. I czarna legenda nowohuckich nożowników. 
Po latach musiałam wrócić do Huty i odczarować ją dla siebie. Powrócić w stare miejsca i odkryć je na nowo. Poczytać, posłuchać rodzinnych opowieści, zrozumieć, spojrzeć na "miasto idealne" oczami osoby dorosłej. I wiecie co? Spodobało mi się.

19 grudnia

12 miejsc, które zaczarowały mnie w 2016 roku



Myślę już o pierwszych podsumowaniach roku, który okazał się bardzo dobry podróżniczo. Ale zanim policzę liczbę dni poza domem, ilość przedeptanych kilometrów i napisanych postów, zamykam oczy i widzę kilka miejsc - momentów, do których mogłabym się cofnąć w każdej chwili każdego roku.
TOP