Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamki i pałace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamki i pałace. Pokaż wszystkie posty

02 listopada

Groza,groza! Najstrrraszniejsze polskie duchy


Gdzie w Polsce straszy? Wszędzie, wiadomo. Katalog nawiedzonych miejsc jest bardzo obszerny. Tradycyjnie duchami napakowane są wszystkie zamki i pałace, ale przybyszy z zaświatów spotkacie także na polnych drogach, cmentarzach i w wiejskich chałupach. A i w rodzajach zjaw można przebierać: straszą wszystkie kolory dam, czarni rycerze, błędne ognie i zwierzęta nie z tej ziemi. Przed nami szarugi jesienne, deszcze listopadowe i nagie gałęzie stukające o okna. To dobry czas do przyjrzenia się bliżej gościom z zaświatów i stworzenia własnej listy tych najstraszniejszych. Może zainspiruje Was moja?

11 września

Opanuj Gniew! Instrukcja w 5 krokach



Nie, nie będę Wam dziś dawała kołczingowych porad. Za to zabieram Was na Kociewie, do urokliwego miasteczka nad Wisłą. Źródłosłów nazwy Gniewu, z gniewem nie ma nic wspólnego (bo pierwsza, historyczna wzmianka jeszcze z XIII w. mówi o "Gnymau"), ale właśnie pod tym chwytliwym, wymienionym w tytule hasłem promuje się miasto. Zostańmy jeszcze chwilę przy nazwie. Gymau, Gmewe dało początek niemieckiej nazwie Mewe. W konsekwencji Gniew zdobył urocza mewę w herbie, z czego ja, jako ptasiara, cieszę się podwójnie. Rozwój Gniewu łączy się z zakonem krzyżackim. Dlatego czas poznać pierwsze miejsce z listy.

1. Zamek krzyżacki w Gniewie




Największa warownia krzyżacka na lewym brzegu Wisły, wznosi się na wysokiej skarpie nieopodal rzeki. Pierwszy zamek znajdował się w zupełnie innym miejscu, natomiast w XIII wieku Krzyżacy zdecydowali się przenieść siedzibę bliżej ujścia Wierzycy do Wisły, ze względów strategicznych. Obecnie zamek znajduje się w rękach prywatnych (właściciel to Polmlek) i jest udostępniony do zwiedzania. W dawnych budynkach gospodarczych znajduje się hotel, restauracja, na dziedzińcu organizowane są liczne turnieje i imprezy z Vivat Vasa! na czele.

Wewnątrz zamku zachowało się kilka oryginalnych pomieszczeń. Mnie urzekła zwłaszcza kaplica z ciekawym miejscem odosobnienia znajdującym się za maleńkimi drzwiami w ścianie. Krnąbrny członek zakonu krzyżackiego mógł uczestniczyć we mszy, siedząc w takim karcerze, pokutując i obserwując ołtarz, sam pozostając niewidoczny dla braci. Z korytarzy na drugim piętrze rozciąga się piękna panorama miasta. Czas byśmy się tam przenieśli.

2. Kościół pw. św. Mikołaja



Gotycki kościół, metryką sięgający XIV wieku to drugi najbardziej charakterystyczny punkt miasta. Został wzniesiony przez Krzyżaków w miejscu dawniej drewnianej świątyni. Wewnątrz trójnawowy, halowy, o bardzo spójnym wyposażeniu, w większości XVII wiecznym. W kościele znajduje się krypta, do której należy zejść po kilku schodkach. Szukając krypty Radziwiłłów, archeolodzy odkryli około 80 pochówków, szczególnie kobiecych i dziecięcych (a nawet kobiety w ciąży). Szczątki, które znajdują się w widocznych trumnach do Radziwiłłów nie należą, ale odkrycie stało się lokalną sensacją.

3. Rynek i to, co wokół rynku




Trafiamy na rynek. Wokół ładne kamienice, szczególnie te podcieniowe - pochleby.  Na środku  ciekawy gotycki ratusz z czerwonej cegły z podcieniem dziedzińcem. Niestety, nie mamy szczęścia, bo zarówno płyta rynku jak i kilka klimatycznych uliczek wokół jest w remoncie, więc powłóczyć za bardzo się nie możemy. Jeśli będziecie zwiedzać Gniew rozglądajcie się uważnie za archaicznymi aparatami fotograficznymi na trójnogu. Są ustawione przy największych atrakcjach miasta. Jeśli zakręcicie korbą i zajrzycie przez dziurkę, zobaczycie miasto sprzed stu lat. Najładniejsza gniewska ulica to ul. Sambora. Tam kierujemy swoje kroki...

4. Miś i Wiewiórka



... i tak trafiamy przed nowy symbol miasta. Miś Maciuś i Wiewiórka Walentynka znajdują się na jednym z uroczych domków, którymi cała ulica jest ciasno zabudowana. Według legendy z okresu "bitwy dwóch Wazów" z 1626 r., gdy wszyscy mieszkańcy Gniewa udali się na pole bitwy, kościelne dzwony na darmo przyzywały wiernych na modlitwę. Do kościoła przyszły przerażone woją zwierzęta by pomodlić się o spokój, o pokój i o ludzi. Przewodził im Miś Maciuś, który od 2010 r. na stałe zagościł w Gniewie.  Miś od czasu do czasu Przy ulicy Sambora znajduje się Ogród Historii z 9 datami ważnymi dla miasta. Stamtąd warto podejść na ulice Podmur Dolny i Górny z zachowanymi fragmentami murów miejskich.

5. Wisła i Wierzyca




W Gniewie do Wisły wpada Wierzyca, rzeka, która towarzyszyła nam podczas całej naszej kociewskiej wyprawy. Warto zejść spod zamku schodami w dół w stronę Wisły i posiedzieć nad rzeką. Albo przepłynąć się po Wiśle drewnianą gondolą - bilety do nabycia w zamku. 

Opanowanie Gniewu nie jest niczym trudnym, bo miasto aż prosi się, by je bliżej poznać. To jedna z Tych perełek do powłóczenia, gdzie oprócz ciekawych zabytków występuje to, co ceni się chyba bardziej - ciężka od historii, intrygująca atmosfera.

18 sierpnia

Rudawy Janowickie. 7 miejsc, dla których warto tu przyjechać


Rudawy Janowickie to niewielkie, ale bardzo urozmaicone krajoznawczo i geologicznie pasmo. Znajdziecie tu ciekawe formacje skalne, niesamowite punkty widokowe, puste szlaki i pamiątki przeszłości. Po tych górach snują się legendy o możnych rodach, poszukiwaczach skarbów i tych, którzy je znaleźli. Nazwa pasma łączy się z górniczą tradycją - przez kilkaset lat starano się wydrzeć górom rudy żelaza, miedzi i w końcu uranu. Wybrałam dla Was siedem miejsc, które spodobały mi się najbardziej. Oczywiście lista nie jest kompletna. Zachęcam Was do odkrywania Rudaw Janowickich. A może byliście i dopiszecie coś do listy?

16 sierpnia

Śnieżkocentryzm. W Dolinie Pałaców i Ogrodów


Czy 100 kilometrów kwadratowych to dużo czy niewiele? Chyba sporo, ale jeśli umieścilibyśmy na takim obszarze trzydzieści pałaców, zamków i przypałacowych ogrodów skala nam się trochę zmieni. Dolina Pałaców i Ogrodów to fenomen, porównywany do francuskiej Doliny Loary, wpisany na Listę Pomników Historii. Dolina mieści się w Kotlinie Jeleniogórskiej, zamknięta przez Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie i Karkonosze. I to właśnie najwyższy szczyt Karkonoszy - Śnieżka odegrał niemałą rolę w powstawaniu kolejnych rezydencji. 

07 sierpnia

Pieszo przez Wielkopolski Park Narodowy


Jeśli komuś z Was park narodowy kojarzy się  z głuszą, dziczą i wyprawą na drugi koniec Polski odpowiadam: wystarczyć wsiąść w pociąg osobowy i po kilkunastu minutach jesteśmy na miejscu. Takie szczęście mają Poznaniacy. Stolicę Wielkopolski od Wielkopolskiego Parku Narodowego dzieli tylko 12 kilometrów. Wielkopolski Park Narodowy to chyba najłatwiej dostępny ze wszystkich parków narodowych. Dla ochrony przyrody ma to oczywiście swoje konsekwencje - park odwiedza ponad 1 mln turystów rocznie. 

16 maja

Leszno. Przewodnik po mieście


Zaczniemy od pytania. Z czym kojarzy się Wam Leszno? 
Część z Was pamięta pewnie jeszcze dawne województwo leszczyńskie, którego Leszno było stolicą. Fani żużlu wymienią Unię Leszno - klub wielokrotnie zdobywał tytuł Mistrza Polski. Są także szybowce. Leszno jest przecież szybowcową stolicą polski, a to za sprawą Centralnej Szkoły Szybowcowej. Z kolei ci, którzy pilniej słuchali na lekcjach historii mogą przypomnieć sobie fakt, że to właśnie Leszno było siedzibą rodu Leszczyńskich - Stanisława, króla Polski i jego córki Marii - królowej Francji.

No dobrze, trochę tego mamy. To teraz trudniejsze pytanie. Co zobaczyć w Lesznie? Podczas wielkopolskiej majówki postawiłam sobie dokładnie takie samo pytanie. Odpowiedzi postanowiłam poszukać u źródła. Zapraszam Was na spacer po Lesznie, śladami historii, sztuki, kilku religii i kultur. I oczywiście dobrego jedzenia.

09 maja

Rogalin. O czym szumią dęby


Są, obok poznańskich koziołków i osławionych pyr z gzikiem symbolem Wielkopolski. Kilkusetletnie olbrzymy rosnące na nadwarciańskich łęgach, w pewnym oddaleniu od siebie, jakby nie chciały nic utracić ze swojego majestatu przy równie majestatycznych sąsiadach. Niektóre grube i przysadziste, inne rozłożyste, o gęstych, zielonych koronach lub suchych kikutach sterczących w niebo. 

05 kwietnia

Chęciny. Świętokrzyskie znów czaruje


Kiedy z Krakowa podróżujemy osławioną E7 w kierunku Warszawy w pewnym momencie mijamy drewniane, bielone chaty skansenu w Tokarni, a chwilę później na horyzoncie pojawiają się charakterystyczne ruiny zamku o trzech wieżach. I to najlepszy drogowskaz na Kielce ;)
Zamek w Chęcinach, bo o nim mowa odwiedziłam jeszcze dziecięciem będąc, ale z wycieczki bardziej zapamiętałam basen Perła w pobliskich Nowinach. Czas odkurzyć stare wspomnienia i zdobyć kolejny zamek!

14 grudnia

Zanim powstała Nowa Huta


Trudno sobie dzisiaj wyobrazić jak wyglądały podkrakowskie wsi - Branice, Mogiła, Pleszów zanim w 1949 r. zapadła decyzja o budowie kombinatu, który dał początek Nowej Hucie. Przemawiają stare zdjęcia i zabytki, które wydają się jakby nie na miejscu w krajobrazie socrealistycznego miasta.

29 listopada

Poznań na weekend. 7 rzeczy, które musisz zrobić w stolicy Wielkopolski


Poznań na weekend

Poznania specjalnie zachwalać nie trzeba. W mieście z taką przeszłością roi się od ciekawych zabytków i klimatycznych zakątków. Nie wiem czy tydzień w mieście wystarczyłby, żeby poznać choć te najważniejsze. A co zrobić gdy mamy przed sobą ledwie weekend w Poznaniu? Przygotowałam dla Was listę miejsc i atrakcji, które koniecznie musicie poznać przy krótkiej wizycie w stolicy Wielkopolski. Gotowi?

1. Zjeść rogala świętomarcińskiego

Dawno temu pewnemu poznańskiemu piekarzowi przyśnił się Święty Marcin. Koń niebiańskiego wysłannika zgubił podkowę, a śniący piekarz uznał,. że w takim kształcie będzie wypiekał słodkości. Minęło kilka(dziesiąt) lat, aż do 1891 r. Proboszcz parafii św. Marcina zaapelował, żeby mieszkańcy pomogli biednym. Niejaki Józef Melzer przyniósł pod kościół cudowne rogale. A że rzecz działa się w gospodarnym Poznaniu, biedni dostali je za darmo, a bogaci musieli zapłacić ;) Prawdziwy świętomarciński rogal (zwracajcie uwagę na nazwę, rogale poznańskie, marcińskie i inne nie są oryginalne) jest nadziany masą z białego maku i bakalii, polany lukrem i ma pewnie jakieś 500 kcal. Poznaniacy się nie przejmują i w dniu św. Marcina zjadają kilkadziesiąt ton przysmaku.
Koniecznie odwiedźcie Rogalowe Muzeum Poznania. Nie tylko pomożecie w przygotowaniu słodkości, ale posłuchacie opowieści w cudownej poznańskiej gwarze. Bawiłam się lepiej niż na kabarecie.

2. Zwiedzić Ostrów Tumski


Poznań na weekend

Właściwie przygodę z Poznaniem powinno się zaczynać od tego miejsca. Położona na lewym brzegu Warty wyspa jest starym sercem Poznania i Państwa Polskiego. W krajobrazie góruje katedra św. św. Piotra i Pawła odbudowana po zniszczeniach wojennych w stylu gotyckim. W jej podziemiach kryją się resztki grobów pierwszych władców Polski. Gdzie znajdują się rzeczywiście ich szczątki - nie wiadomo. Być może zostały przeniesione, może sprofanowane podczas najazdu Brzetysława. Kontrowersje budzi także misa w podłodze. Jedni upatrują w niej misy chrzcielnej inni...dołka do mieszania zaprawy. We wnętrzu świątyni zwróćcie uwagę na wianuszek kaplic, ze Złotą Kaplica na czele. To w niej znajdują się symboliczne groby Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Poznań na weekend

Nieopodal katedry znajduje się budynek psałterii i kościół NMP, stojący w miejscu kaplicy pałacowej z czasów Mieszka i Dobrawy. W dawnym budynku Akademii Lubrańskiego mieści się ciekawe Muzeum Archidiecezjalne. Intryguje szczególnie jeden obiekt - tzw. Miecz św. Piotra. Pochodząca z czasów rzymskich broń bardziej przypomina maczetę albo tasak. Była podarunkiem papieża Jana XIII dla biskupa Jordana.
Rezerwat archeologiczny Genius Loci to miejsce, gdzie poznajemy pierwsze osadnictwo na Ostrowie Tumskim. Czeka na nas film 3 D, multimedialne plansze i rekonstrukcje. Bardzo fajna sprawa.
Poznań na weekend

Szklanym tunelem przechodzimy nad  Cybiną i trafiamy do Bramy Poznania ICHOT. Z góry ostrzegam - rezerwujcie sobie kilka ładnych godzin. Czaka na Was kilkaset opowieści, zdjęć, zabaw, spotkań, postaci. 
Poznań na weekend

Brama Poznania nie jest muzeum, raczej używa się sformułowania centrum interpretacji dziedzictwa. Mi ta nazwa pasuje.

3. Powłóczyć się po Śródce


Poznań na weekend

Śródka dla Poznania to taki Kazimierz lub Podgórze dla Krakowa - dzielnica ponownie odkryta i oddana turystom. Tu jest po prostu ładnie, klimatycznie, kameralnie. Zachwycił mnie mural "Śródecka opowieść z trębaczem na dachu i kotem w tle". Aż trudno uwierzyć, że powstał na płaskiej ścianie! Na Śródce znajdziecie kilka ciekawych i kilka modnych miejsc na obiad lub deser. I blisko stad nad Jezioro Maltańskie, kuszące zwłaszcza w lecie. I jeszcze słowo o moście Biskupa Jordana wiodącym tu z Ostrowa Tumskiego. Obecny most to przęsło mostu Rocha, przetransportowane tu w spektakularnej i karkołomnej akcji w 2007 r., na szczęście zakończonej powodzeniem.

4. Zobaczyć trykające się koziołki


Poznań na weekend

Wraz z wybiciem południa należy pojawić się pod wieżą ratuszową, zadrzeć głowę w górę i czekać aż "urządzenie błazeńskie" będące symbolem Poznania pokaże się publiczności i koziołki zaczną się trykać. Może to nie jest spektakularne widowisko, ale daje dużo radości. Na wieży trykają się nowe koziołki, te stare znajdziecie w Muzeum Historii Miasta Poznania w Ratuszu. Ratusz warto także odwiedzić dla pięknych sal, z renesansową na czele.

5. Zobaczyć Poznań z góry

Poznań na weekend

Panorama z tarasu widokowego Zamku Przemysła jest cudowna (i wjeżdża się tam windą!). Widać miasto jak na dłoni, może z wyjątkiem Ostrowa Tumskiego, który jest trochę za daleko. A potem polecam popatrzeć na miasto jeszcze raz, tyle że z niższa i na miasto średniowieczne. W przyziemiu kościoła Franciszkanów działają makiety dawnego Poznania. To taki spektakl światło - dźwięk, tyle, że siedzimy sobie przed makietą i śledzimy historię miasta.

6. Zrobić zakupy w Bazarze

Poznań na weekend

Opcja dla bogatych, bo założony w 1838 r. hotel i dom towarowy do najtańszych nie należy. To wstęp do odkrywania XIX - wiecznej historii Poznania, a przyznam, że w mojej świadomości jest ona wyraźniejsza niż średniowieczne dzieje. Któż nie uczył się o stojącej przy pl. Wolności Bibliotece Raczyńskich? Dzisiejszy plac to miejsce spotkań i odpoczynku mieszkańców.  

7. Odwiedzić Marcina na ulicy Święty Marcin


Poznań na weekend

Jeśli będziecie w Poznaniu 11 listopada biegnijcie na ulicę Święty Marcin. Poznaniacy hucznie obchodzą jej imieniny - jest parada, kramy, i rogale, rogale, rogale. A jeśli traficie tam w każdy inny dzień przejdźcie ją całą - by zobaczyć Zamek Cesarski, XX wieczną siedzibę cesarza Wilhelma II, Uniwersytet Adama Mickiewicza, Pomnik Ofiar Czerwca 1956 i siedzibę słynnych Poznańskich Słowików.

Wymienione atrakcje to moim zdaniem te najważniejsze, podstawowe miejsca w Poznaniu. Listę można wydłużać praktycznie w nieskończoność. Powiedzcie, co Wy lubicie najbardziej w stolicy Wielkopolski?

21 listopada

Szamotuły. Zwiedzanie z duchami


Co zobaczyć w Szamotułach

Jak na tak małą miejscowość Szamotuły, położone około 30 km na północny zachód od Poznania mają niezwykłe szczęście (lub nieszczęście) do duchów. W mieście znajdują się dwa zabytki, dla których z pewnością warto tu przyjechać i oba są nawiedzone! Co zobaczyć w Szamotułach? Poczytajcie.

12 października

Sieć Cittaslow na Warmii, czyli miałych miasteczek czar - część II


Cittaslow na Warmii

Z pierwszej części wpisu dowiedzieliśmy się czym jest Sieć Cittaslow, jakie miasta na Warmii ją współtworzą i jakie są główne założenia Sieci. Poznaliśmy także Miasto Smoka - Ornetę, oraz Dobre Miasto. Pora przedstawić kolejne dwa urokliwe, warmińskie miasteczka. Przed Wami Lidzbark Warmiński i Reszel.

10 marca

Pieszo Szlakiem Orlich Gniazd. Informacje praktyczne

Szlak Orlich Gniazd

I znowu wracam na Szlak Orlich Gniazd, tym razem tylko myślami. Otrzymuje od Was sporo pytań o praktyczne aspekty pieszej wędrówki szlakiem, stąd pomysł na zebranie wszystkich informacji w jednym miejscu. 

19 listopada

Pieszo Szlakiem Orlich Gniazd- część III i ostatnia


Przed nami ostatnie trzy dni na Szlaku Orlich Gniazd. Pokonujemy, moim zdaniem, najbardziej malowniczą część Jury. Fala upałów nie ustępuje, ale mimo to plan został wykonany w 100 % i po ośmiu dniach marszu docieramy do długo wyczekiwanej, czerwonej kropki na Starym Rynku w Częstochowie. Jak wyglądało nasze pożegnanie ze Szlakiem Orlich Gniazd?

19 października

Pieszo Szlakiem Orlich Gniazd. Część II


Szlak Orlich Gniazd Pieszo

Znowu w drodze. Przed nami kolejne trzy dni naszej pieszej wędrówki Szlakiem Orlich Gniazd. Upłyną nam pod znakiem zamków, dobrych obiadów i narastającej z każdym dniem fali upałów, która ogromnie da nam się we znaki. Ale nie uprzedzajmy wydarzeń. Plecaki na plecy i ruszamy!



28 września

Pieszo Szlakiem Orlich Gniazd. Część I

Szlak Orlich Gniazd pieszo

Zaczęło się w kinie. Poszliśmy na Dziką Drogę. Reese Whiterspoon dzielnie pokonywała Pacific Crest Trail, a my w połowie seansu mieliśmy ochotę wybiec z kina, założyć plecaki i wędrować tak jak ona. Pragnienie to nie opuszczało nas przez kilka kolejnych tygodni, w końcu decyzja została podjęta- tegoroczny urlop spędzamy pieszo i z plecakami.  
 
Pozostał tylko wybór kierunku naszej peregrynacji. Nie mogliśmy sobie pozwolić na zbyt długi urlop, dlatego wędrówki marzeń- Główny Szlak Beskidzki i Główny Szlak Sudecki odpadły w przedbiegach. Skojarzyliśmy, że codziennie w drodze do pracy mijamy czerwoną kropkę, namalowaną na latarni przy pętli tramwajowej na Krowodrzy Górce. Tu bierze początek (lub koniec) Szlak Orlich Gniazd. Czemu by nie? To przecież „jedynka" w rejestrze znakowanych szlaków turystycznych. Rzut oka na mapę, Z Krowodrzy do Starego Rynku w Częstochowie jest prawie 165 km, wędrówka nie powinna nam zająć dłużej niż 7-8 dni. Po drodze dziesięć Orlich Gniazd, kilka pałaców, ciekawe miejscowości i duuużo lasów. Klamka zapadła. Wyruszamy na Jurę!
 

22 września

Janowiec. Z widokiem na Wisłę




Zamek w Janowcu

Rzeka łagodnie uderza o burty, naprężone liny skrzypią przeciągle, silnik głośno pracuje, a ja zapatrzona w przeciwległy brzeg zastanawiam się, czemu nie płyniemy? Dopiero rzut oka za siebie, na nasz brzeg zostawiony daleko z tyłu uświadamia, że owszem, płyniemy, ale powoli, bo prom musi pokonać szeroką, dziką Wisłę. 
Jesteśmy na promie samochodowym "Janowiec" i przeprawiamy się z Kazimierza Wielkiego do Janowca właśnie. Miała miejscowość kryje ciekawe zabytki a jej cudne położenie sprawia, że jest żelaznym punktem wycieczek po Złotym Trójkącie Lubelszczyzny.
TOP