Góry Izerskie. Moje pierwsze skojarzenie to zdjęcie z podręcznika do geografii w 5 - 6 klasie. Zdjęcie wyschniętych pni ilustrowało zagadnienie kwaśnego deszczu i klęski ekologicznej spowodowanej zanieczyszczeniem powietrza. Drugie skojarzenie, znacznie późniejsze, to niesamowite opowieści o ostrym mroźnym klimacie, przymrozkach w lecie, niespodziewanych opadach śniegu i czapkach, z którymi w Górach Izerskich nie należy się rozstawać.
Nic dziwnego, że od dawna ciągnęło mnie w te góry. Przyszedł sierpień i czas corocznego wakacyjnego wyjazdu z moim Przyjacielem z zeref fotoblog. Na bazę wypadową wybraliśmy Świeradów Zdrój i wyruszyliśmy w góry - za cel wyjazdu stawiając Izerski Stóg, i Chatkę Górzystów na Hali Izerskiej.
