Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzea. Pokaż wszystkie posty
16 maja
Leszno. Przewodnik po mieście miasta, muzea, świątynie, wielkopolskie, zamki i pałace
Zaczniemy od pytania. Z czym kojarzy się Wam Leszno?
Część z Was pamięta pewnie jeszcze dawne województwo leszczyńskie, którego Leszno było stolicą. Fani żużlu wymienią Unię Leszno - klub wielokrotnie zdobywał tytuł Mistrza Polski. Są także szybowce. Leszno jest przecież szybowcową stolicą polski, a to za sprawą Centralnej Szkoły Szybowcowej. Z kolei ci, którzy pilniej słuchali na lekcjach historii mogą przypomnieć sobie fakt, że to właśnie Leszno było siedzibą rodu Leszczyńskich - Stanisława, króla Polski i jego córki Marii - królowej Francji.
No dobrze, trochę tego mamy. To teraz trudniejsze pytanie. Co zobaczyć w Lesznie? Podczas wielkopolskiej majówki postawiłam sobie dokładnie takie samo pytanie. Odpowiedzi postanowiłam poszukać u źródła. Zapraszam Was na spacer po Lesznie, śladami historii, sztuki, kilku religii i kultur. I oczywiście dobrego jedzenia.
09 maja
Rogalin. O czym szumią dęby muzea, przyroda, świątynie, wielkopolskie, zabytki, zamki i pałace
Są, obok poznańskich koziołków i osławionych pyr z gzikiem symbolem Wielkopolski. Kilkusetletnie olbrzymy rosnące na nadwarciańskich łęgach, w pewnym oddaleniu od siebie, jakby nie chciały nic utracić ze swojego majestatu przy równie majestatycznych sąsiadach. Niektóre grube i przysadziste, inne rozłożyste, o gęstych, zielonych koronach lub suchych kikutach sterczących w niebo.
26 kwietnia
Atrakcje Helu, czyli na koniuszku Krowiego Ogona morze, muzea, pomorskie, przyroda, zabytki
Gdybym miała wskazać swój ulubiony fragment wybrzeża, to obok Słowińskiego Parku Narodowego znalazłaby się Mierzeja Helska. O samej Mierzei pisałam Wam już u zarania bloga, teraz chciałabym się pochylić nad miastem, od którego "krowi ogon"wziął nazwę.
19 lutego
Poznań. Muzea, które nikogo nie znudzą muzea, wielkopolskie, zabytki
Muzea. Atrakcje tyleż powszechne, co kontrowersyjne. Jedni uważają, że ich czas przeminął i chętnie wysłaliby je wszystkie do lamusa, inni lubią niespiesznie szukać skarbów w cichych, muzealnych salach. Prawda o muzeach pewnie jak każda prawda leży gdzieś pośrodku, ale faktem jest, że czasy szklanych gablot i filcowych kapci mijają bezpowrotnie. Muzea stają się coraz bardziej nowoczesne, multimedialne, i ciągle szukają nowych ścieżek, by dotrzeć do zwiedzających.
Ja muzea lubię i odwiedzam je chętnie, zarówno te nowe jak i te bez liftingu, lekko trącące myszką, ale staram się zrozumieć tych, których muzea, nie bójmy się tego słowa - po prostu nudzą.
Ten wpis powstał z myślą o nich, bo czasem leje i wieje, a wtedy w obcym, dalekim mieście, obok kawiarni muzeum jest najlepszą opcją na spędzenie wolnego czasu.
20 grudnia
Kielce Cię zaskoczą! Przewodnik po atrakcjach duchy i legendy, miasta, muzea, świętokrzyskie, zabytki
Przyznajcie się, kto z Was dobrze zna turystyczną stronę Kielc? Kto widzi w Kielcach cel, powiedzmy weekendowego wypadu? Mam wrażenie, że Kielce mija się przejazdem, a one mają taki ogromny, turystyczny potencjał. Fakt, że są świetną bazą wypadową choćby w Góry Świętokrzyskie, ale przede wszystkim ciekawym miastem, w którym warto zostać na dłużej.
Dla mnie dodatkowo Kielce są miastem bardzo bliskim, bo stolicą ziemi, z która jestem mocno związana, a także miejscem, w którym toczą się ulubione powieści (choćby "Lala" Dehnela), wreszcie - to miasto Żeromskiego, a ja mam do Żeromskiego stosunek bardzo osobisty.Ale to już inna historia.
Po xxx wizycie postanowiłam wreszcie napisać przewodnik po atrakcjach, legendach i osobliwościach Kielc. I wcale nie jest mały, przekonajcie się sami.
14 listopada
Skanseny. Polska południowa architektura drewniana, dolnośląskie, lubelskie, małopolskie, muzea, opolskie, podkarpackie, śląskie, świętokrzyskie, zabytki
Skanseny (albo ściślej parki etnograficzne, bo tylko o takich dzisiaj piszę) lubię pasjami - zajrzyjcie do mojej Bucket List, kiedyś zobaczę je wszystkie ;). Ciągnie mnie do każdej starej chałupy i za każdy drewniany płot. Jeśli tylko gdzieś natrafię na skansen, na pewno go odwiedzę. Przyznam się, że osiągnęłam już pewną biegłość w szukaniu różnic w konstrukcji, detalach architektonicznych i lokalnych tradycjach. Ale nie o to chodzi. Lubię niepowtarzalny zapach drewna, ciemne izby i białe piece, malwy zaglądające w okna i mazurki budujące gniazda w strzechach. Może to taka tęsknota za Rajem, który rajem na pewno nie był?
26 października
Giszowiec i Nikiszowiec. Za czerwonymi oknami miasta, muzea, śląskie, zabytki
Powiem wprost - nie przypuszczałam, że kiedykolwiek zafascynuje mnie osiedle, w dodatku górnicze. I choć pozostaję pod urokiem krakowskiej Nowej Huty, do katowickich osiedli podchodziłam jak do jeża. Widziałam zdjęcia Giszowca i Nikiszowca i owszem, podobały mi się, ale gdzieś się tam kręciły na końcu listy "do zobaczenia". Ale gdy w niezbyt ciepłe sobotnie przedpołudnie znów odwiedziłam Katowice, postanowiłam, że muszę wreszcie zobaczyć Giszowiec i Nikiszowiec. I Wam także radzę udać się tam jak najszybciej, zanim te miejsca zmienią się w gwarną mekkę turystów. A że się zmienią, jest więcej niż pewne. Bo są wybitne!
02 października
Podziemne Miasto na Wyspie Wolin, czyli jak zostałam ochotnikiem morze, muzea, podziemia, technika, zabytki, zachodniopomorskie
Podziemne Miasto na Wyspie Wolin zostało udostępnione dla turystów w 2014 r. W tym roku zdobyło tytuł jednego z nowych 7 Cudów Polski w plebiscycie National Geographic. Gdy byłam na wyspie Wolin poprzednim razem, nie miałam pojęcia o istnieniu takiej atrakcji. Teraz postanowiłam nadrobić braki i sprawdzić, co tak ciekawego kryje się w podziemiach koło Świnoujścia.
29 sierpnia
Biecz. Zbój, kat i wino małopolskie, miasta, muzea, świątynie, zabytki
W Bieczu byłam już kilkukrotnie i zawsze wracam tu z tym samym, niekłamanym zachwytem. Śmiem twierdzić, że to niewielkie miasteczko położone na wschodnich rubieżach województwa małopolskiego należy do ścisłej czołówki najpiękniejszych miasteczek w Polsce, obok Tykocina, Reszla i Starego Sącza. I nie rozumiem dlaczego jest ono tak uparcie pomijane przez turystów. Biecz oferuje atrakcje na cały długi, letni dzień, a dla miłośników snucia się uliczkami i niespiesznego picia kawy z dobrym widokiem to nawet na kilka. Co zobaczyć w Bieczu? Zaraz się dowiecie.
23 sierpnia
Płock na weekend. Najciekawsze miejsca mazowieckie, miasta, muzea, świątynie, zabytki
W długi weekend wybór padł na Płock. Płock to stary, nadwiślański gród, siedziba książąt mazowieckich, a za czasów Władysława Hermana faktyczna stolica Polski. Wybrałam Płock na bazę wypadową po zachodnim Mazowszu, ale szybko okazało się, że samo miasto oferuje tyle atrakcji, że ich poznanie zajmie nam zdecydowanie więcej czasu niż jeden dzień - Płock na weekend to bardziej realny pomysł. A jeśli macie co do tego wątpliwości, zerknijcie na listę najciekawszych miejsc w Płocku.
1. Wzgórze Tumskie

Widok na Wzgórze Tumskie...

...i ze Wzgórza Tumskiego


To serce Płocka, a kiedyś faktyczne serce Mazowsza i całej Polski. Już w X wieku na nadwiślańskiej skarpie powstał gród obronny, stąd rządzili Polską Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. Tu panował osławiony Konrad Mazowiecki.
Dzisiejsza panorama Wzgórza Tumskiego, wznoszącego się nad rzeką stromą, 60 - metrową skarpą obejmuje renesansową katedrę oraz pozostałości dawnego zamku kazimierzowskiego, pierwotnie siedzibę książąt mazowieckich, a od I poł. XVI w. opactwo benedyktynów. W bryle zamku wyróżniają się dwie wieże - Zegarowa, zwieńczona barokowym hełmem i szlachecka, nazwę zawdzięczająca mieszczącemu się w niej więzieniu dla wyższych stanem osadzonych.
Dzisiejsza panorama Wzgórza Tumskiego, wznoszącego się nad rzeką stromą, 60 - metrową skarpą obejmuje renesansową katedrę oraz pozostałości dawnego zamku kazimierzowskiego, pierwotnie siedzibę książąt mazowieckich, a od I poł. XVI w. opactwo benedyktynów. W bryle zamku wyróżniają się dwie wieże - Zegarowa, zwieńczona barokowym hełmem i szlachecka, nazwę zawdzięczająca mieszczącemu się w niej więzieniu dla wyższych stanem osadzonych.
Wzgórze Tumskie to także doskonały punkt widokowy na Wisłę i port jachtowy leżący u jego stóp.
2. Katedra Wniebowzięcia NMP
Pierwsza romańska świątynia, do której zapewne uczęszczał Bolesław Krzywousty uległa zniszczeniu i w jej miejsce powstała gotycka katedra, konsekrowana w 1144 r. Obecna budowla, z charakterystyczną kopułą zawdzięcza wygląd przebudowie w duchu włoskiego renesansu po pożarze z 1530 r. i renowacji z początku XX wieku.
Katedra jest nekropolią książąt mazowieckich i ich rodzin oraz władców Polski - Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Pod wieżą północną znajduje się Kaplica Królewska, gdzie w marmurowym sarkofagu z insygniami władzy królewskiej złożono doczesne szczątki książąt, wydobyte z podziemi katedry.
Na pewno słyszeliście o drzwiach gnieźnieńskich. Nie każdy wie, że powstały także drzwi płockie. Z tymi drzwiami to jest niemały kłopot. Zamówione przez biskupa Aleksandra z Mallone w poł. XII w. obecnie znajdują się w Nowogrodzie Wielkim, w Rosji. Skąd sę tam wzięły? Czy do Płocka w ogóle dotarły? Zdania historyków są podzielone. Jedni uważają, że biskupowi brakło pieniędzy na wykupienie kosztownych drzwi, inni twierdza, że drzwi zostały zrabowane podczas najazdów Litwinów na Mazowsze, trafiły do szwedzkiej Sigtuny, a stamtąd do Nowogrodu. Być może zostały przekazane w darze. W katedrze płockiej znajduje się wierna replika odlana w 1982 r. Oryginalne drzwi zyskały napisy w cyrylicy, a pojedyncze kwatery zostały nieprawidłowo złożone. Płaskorzeźby przedstawiają historię Zbawienia, postacie Świętych i ... Centaura.
Wiem, że na niektórych zbitka słów "muzeum" i "diecezjalne" jest równoznaczne ze stwierdzeniem: " nuda - poziom ekspert", ale dla muzeum w Płocku musieliby zrobić wyjątek. Oprócz tego, co zwykle tego rodzaju muzea gromadzą - obrazy sakralne, rzeźby, relikwiarze, to w Płocku kryje prawdziwe skarby. Jednym z nich jest herma (czyli relikwiarz w kształcie popiersia) św. Zygmunta Burgundzkiego, zwieńczona zachwycającym diademem płockim, uznawanym na własność Konrada I. Obok eksponowana jest patena z wizerunkiem mazowieckiego księcia, znanego wszystkim uczniom ze sprowadzenia do Polski krzyżaków. Kolejnym skarbem jest pergaminowa Biblia Płocka z I poł. XII wieku. Ściany pięter muzeum zdobią baśniowe obrazy Wiesławy Kwiatkowskiej przedstawiające Madonny, mi one przypominają postaci czarownic, dobrych wróżek, królowych i Bogiń z ludowych podań, mitów i wyobraźni.
Muzeum mieści się w znanym nam już budynku dawnego zamku na Wzgórzu Tumskim (ul. Tumska 3 a).
Muzeum mieści się w znanym nam już budynku dawnego zamku na Wzgórzu Tumskim (ul. Tumska 3 a).
W Płocku istnieje także drugie, bardzo ciekawe muzeum - Muzeum Mazowieckie, podzielone na kilka oddziałów. W kamienicy przy ul. Tumskiej 8 obejrzeliśmy wystawę "X wieków Płocka", która piętro po piętrze wiodła nas przez historię miasta i regionu. I tak zaczęliśmy od ogromnego jesiotra wyłowionego z Wisły, a skończyliśmy na kombajnie Bizon, który też jest płocczaninem.
W tym samym budynku znajdują się potężne zbiory sztuki secesyjnej. Z tym Wam się Płock nie kojarzy, prawda? Kolekcja obejmująca rzemiosło, sztukę użytkową i malarstwo należy do największych w Polsce i to jest to, co w Płocku koniecznie trzeba zobaczyć.
Odwiedziliśmy także oddział etnograficzny, mieszczący się w budynku dawnego spichlerza. Najpierw przenieśliśmy się na bardzo Daleki Wschód, a potem wróciliśmy na Mazowsze Płockie, by poznać jego obrzędy, sztukę, wierzenia i zwyczaje.
Muzeum posiada jeszcze jeden oddział, mieszczący się w budynku dawnej synagogi - Dzieje Żydów Mazowieckich, ale na zwiedzenie zabrakło nam czasu. Ktoś był?
5. Stary Rynek
Jeśli duchowe serce Płocka bije na Wzgórzu Tumskim, towarzyskie znajduje się na Starym Rynku. To tu oraz na dochodzącej do niego ul. Grodzkiej mieszczą się warte uwagi lokale (wymienię jedynie cukiernię Sempre oraz Browar Tumski - to prawdziwa gratka dla fanów piwa rzemieślniczego - warzą swoje i robią to naprawdę dobrze).
Na rynku znajduje się klasycystyczny ratusz, z wieży którego dwa razy dziennie, o 12.00 i 18.00 hejnalista wygrywa na trąbce hejnał Płocka. Hejnał powstał w 1937 r., a dopisane w l. 90. słowa mówią o trwaniu płockiego grodu na straży nad Wisłą.
6. Molo
Molo płockie wbija się łagodnym łukiem w koryto Wisły i jest chyba ulubionym miejscem letnich spacerów. Na jego końcu znajduje się kawiarnia z widokiem na port i Wzgórze Tumskie. W porcie cumują jachty, a wokół nabrzeża kilka statków wycieczkowych, na pokładzie których można udać się na kilkudziesięciominutowy rejs po Wiśle.
7. Katedra mariawicka
Świątynia Miłosierdzia i Miłości, wzniesiona w latach 1911-1914 w stylu gotyku angielskiego, z licznymi łukami, strzelistymi oknami, w kolorze śnieżnej bieli wydaje się być przeniesiona do piastowskiego, mazowieckiego Płocka z innego miejsca i czasu. Katedrę (jedyną katedrę mariawitów w Polsce) otacza cichutki ogród, przylegają do niej zabudowania klasztorne.W podziemiach katedry spoczywa założycielka kościoła mariawitów - Felicja Kozłowska.
8. Schody, bulwary i Sobótka
Lubię miasta, w których nie oddalając się zanadto z centrum można posiedzieć w cieniu drzew, urządzić sobie piknik albo popatrzeć na wodę. Płocczanie mają bulwary nadwiślańskie, plażę i zalew Sobótka, na którym można uprawiać sporty wodne i popływać. Mają też schody i to multum schodów, bo przecież trzeba się wdrapywać z tego portu, molo i plaży na skarpę wiślaną i do centrum miasta. I na tych schodach w dzień i w nocy kwitnie życie towarzyskie z sielskim widokiem na stare miasto i na rzekę.
W Płocku jest oczywiście o wiele więcej atrakcji i ciekawych miejsc. Najmłodszych ucieszy kameralne zoo i przejażdżka ciuchcią po największych atrakcjach miasta, warto zajrzeć także do klasztoru dominikanów, zobaczyć budynek kamery pruskiej, posiedzieć na Tumskiej i posnuć się uliczkami, które w Płocku na pewno doprowadzą nas do Wisły. Macie jeszcze jakieś pomysły na to, co zobaczyć w Płocku?
19 sierpnia
Skansen w Sierpcu. Wiejska sielanka architektura drewniana, mazowieckie, muzea, przyroda, zabytki
Nie ukrywam, że uwielbiam skanseny, zwiedzam je namiętnie i nijak mi się nie nudzą. Skansen w Sierpcu uchodzi za jeden z najpiękniejszych i najciekawszych w Polsce, nic dziwnego, że miałam go na liście od dawna. Właściwie cały wyjazd do Płocka zorganizowałam po to, żeby wybrać się do pobliskiego Sierpca (ale o tym, że Płocka nie należy ignorować dowiecie się w kolejnym wpisie).
11 maja
Biskupin. Spotkania z archeologią architektura drewniana, kujawsko - pomorskie, muzea, zabytki
Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności na początku lat 30-tych XX w.
sprawił, że Biskupin - mała wieś malowniczo położona na Pałukach, stała się
miejscem najsłynniejszego stanowiska archeologicznego w Polsce i przestała być pustą
nazwą dla każdego, kto choć odrobinę interesuje się historią ziem polskich.
Rozpoczęte w 1934 r., z bezprecedensowym jak na tamte czasy rozmachem,
wykopaliska trwają… do dziś i ich efektem jest niesamowita rekonstrukcja
wielkiej osady z VIII w p.n.e. w oparciu o odkopane znaleziska. Wizyta w
Biskupinie była moim marzeniem już od wielu lat, które ziściło się dopiero podczas
tegorocznego, zimnego weekendu majowego.
23 lutego
Skansen w Kolbuszowej. W krainie Lasowiakow i Rzeszowiaków architektura drewniana, muzea, podkarpackie, zabytki
Mokry, lutowy poranek. Za oknem mżawka, na ulicy leżą ostatnie pryzmy brudnego śniegu. To chyba nie najlepsza pogoda na wyprawę na wieś? Marzyły mi się chaty w śniegu, strzechy pokryte białym puchem, tymczasem w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej ścieżki pokrywają błotniste kałuże, a z dachów kapie woda. Cóż, wieś to nie tylko nastrojowe, skrzące się w śniegu chaty albo kwitnące jabłonie, to także roztopy i błoto. Zatem nie poddajemy się, zwiedzamy!
21 lutego
Jarosław. Te miejsca warto zobaczyć miasta, muzea, podkarpackie, podziemia, świątynie, zabytki
Jarosław, miasto powiatowe położone między Rzeszowem i Przemyślem. W XVI i XVII wieku słynęło z jarmarków, jednych z największych w Europie. Mieszkańcy Jarosławia handlowali ze Wschodem i Zachodem, spławiali towary do Gdańska, bogacili się, budowali okazałe siedziby i gmachy. Do miasta spędzano tysiące koni i bydła, sprowadzano egzotyczne tkaniny i korzenie, handlowano jedwabiem i futrami. Przez cztery tygodnie jarmarku do niespełna 3 tys. miasta przybywało około 30 tysięcy gości!
31 stycznia
Warszawska Praga. Przewodnik po najciekawszych miejscach kuchnia, mazowieckie, miasta, muzea, zabytki
Warszawska Praga. Podobnie jak krakowska Nowa Huta przez lata owiana była złą sławą. Kto nie musiał, to się tu nie zapuszczał. Dzielnica trwała na uboczu, zachowując własny folklor, oryginalność i autentyczny klimat. Praga rozwijała się po swojemu i nawet dziś, gdy została "odkryta" dla szerszego grona można odnieść wrażenie, że nadal żyje po swojemu.
Prawy brzeg warszawskiej Wisły ma pewną przewagę nad lewym - przetrwał dwie wojny w prawie niezmienionym stanie. Zatem jeśli chcesz poczuć klimat przedwojennego miasta, doświadczyć czegoś do bólu autentycznego, niezmienionego i żywego - chodź na Pragę!
27 stycznia
Zima w Polsce? Kochaj albo rzuć! góry, miasta, muzea, podziemia, zabytki
Środek zimy. Nawet najwięksi miłośnicy śniegu i mrozu mają powoli dość. I ja też mam kryzys. Z trudem wstaję, odczuwam ciągłe zmęczenie, najprostsze czynności trafiają na listę "do zrobienia w przyszłości". Nawet planowanie podróży mnie nie cieszy. Ba! Najbliższe wyjazdy dopiero szkicują się gdzieś na horyzoncie, od tygodni znajdując się w fazie wegetatywnej. Czy to brak słońca, witamin, smog czy zwykłe zmęczenie?
19 stycznia
Opowiem Wam o Nowej Hucie małopolskie, miasta, muzea, podziemia, technika, zabytki
Do tego wpisu przymierzałam się właściwie odkąd powstał blog. Chociaż nie jestem z Nowej Huty i nigdy tam nie mieszkałam. Przyznam, że do niedawna nawet nie byłam zbyt wielką fanką tej dzielnicy i jestem pewna, że i dziś zabłądziłabym między blokami Willowego i Wandy.
Zatem dlaczego? Bo dla mnie Nowa Huta to nie jest tylko miejsce na mapie Krakowa. Moja Nowa Huta to tydzień ferii u Dziadków, poranne wyprawy na operetkę do Teatru Ludowego i "Króla Lwa" w kinie Świt. Zakupy w księgarni na pl. Centralnym i spacer Aleją Róż. Kawiarnia Stylowa i wielkie wyprawy z Dziadkiem przez Stalowe i Szkolne nad Zalew. I czarna legenda nowohuckich nożowników.
Po latach musiałam wrócić do Huty i odczarować ją dla siebie. Powrócić w stare miejsca i odkryć je na nowo. Poczytać, posłuchać rodzinnych opowieści, zrozumieć, spojrzeć na "miasto idealne" oczami osoby dorosłej. I wiecie co? Spodobało mi się.
29 listopada
Poznań na weekend. 7 rzeczy, które musisz zrobić w stolicy Wielkopolski miasta, muzea, świątynie, wielkopolskie, zabytki, zamki i pałace
Poznania specjalnie zachwalać nie trzeba. W mieście z taką przeszłością roi się od ciekawych zabytków i klimatycznych zakątków. Nie wiem czy tydzień w mieście wystarczyłby, żeby poznać choć te najważniejsze. A co zrobić gdy mamy przed sobą ledwie weekend w Poznaniu? Przygotowałam dla Was listę miejsc i atrakcji, które koniecznie musicie poznać przy krótkiej wizycie w stolicy Wielkopolski. Gotowi?
1. Zjeść rogala świętomarcińskiego
Dawno temu pewnemu poznańskiemu piekarzowi przyśnił się Święty Marcin. Koń niebiańskiego wysłannika zgubił podkowę, a śniący piekarz uznał,. że w takim kształcie będzie wypiekał słodkości. Minęło kilka(dziesiąt) lat, aż do 1891 r. Proboszcz parafii św. Marcina zaapelował, żeby mieszkańcy pomogli biednym. Niejaki Józef Melzer przyniósł pod kościół cudowne rogale. A że rzecz działa się w gospodarnym Poznaniu, biedni dostali je za darmo, a bogaci musieli zapłacić ;) Prawdziwy świętomarciński rogal (zwracajcie uwagę na nazwę, rogale poznańskie, marcińskie i inne nie są oryginalne) jest nadziany masą z białego maku i bakalii, polany lukrem i ma pewnie jakieś 500 kcal. Poznaniacy się nie przejmują i w dniu św. Marcina zjadają kilkadziesiąt ton przysmaku.
Koniecznie odwiedźcie Rogalowe Muzeum Poznania. Nie tylko pomożecie w przygotowaniu słodkości, ale posłuchacie opowieści w cudownej poznańskiej gwarze. Bawiłam się lepiej niż na kabarecie.
2. Zwiedzić Ostrów Tumski
Właściwie przygodę z Poznaniem powinno się zaczynać od tego miejsca. Położona na lewym brzegu Warty wyspa jest starym sercem Poznania i Państwa Polskiego. W krajobrazie góruje katedra św. św. Piotra i Pawła odbudowana po zniszczeniach wojennych w stylu gotyckim. W jej podziemiach kryją się resztki grobów pierwszych władców Polski. Gdzie znajdują się rzeczywiście ich szczątki - nie wiadomo. Być może zostały przeniesione, może sprofanowane podczas najazdu Brzetysława. Kontrowersje budzi także misa w podłodze. Jedni upatrują w niej misy chrzcielnej inni...dołka do mieszania zaprawy. We wnętrzu świątyni zwróćcie uwagę na wianuszek kaplic, ze Złotą Kaplica na czele. To w niej znajdują się symboliczne groby Mieszka I i Bolesława Chrobrego.
Nieopodal katedry znajduje się budynek psałterii i kościół NMP, stojący w miejscu kaplicy pałacowej z czasów Mieszka i Dobrawy. W dawnym budynku Akademii Lubrańskiego mieści się ciekawe Muzeum Archidiecezjalne. Intryguje szczególnie jeden obiekt - tzw. Miecz św. Piotra. Pochodząca z czasów rzymskich broń bardziej przypomina maczetę albo tasak. Była podarunkiem papieża Jana XIII dla biskupa Jordana.
Rezerwat archeologiczny Genius Loci to miejsce, gdzie poznajemy pierwsze osadnictwo na Ostrowie Tumskim. Czeka na nas film 3 D, multimedialne plansze i rekonstrukcje. Bardzo fajna sprawa.
Szklanym tunelem przechodzimy nad Cybiną i trafiamy do Bramy Poznania ICHOT. Z góry ostrzegam - rezerwujcie sobie kilka ładnych godzin. Czaka na Was kilkaset opowieści, zdjęć, zabaw, spotkań, postaci.
Brama Poznania nie jest muzeum, raczej używa się sformułowania centrum interpretacji dziedzictwa. Mi ta nazwa pasuje.
3. Powłóczyć się po Śródce
Śródka dla Poznania to taki Kazimierz lub Podgórze dla Krakowa - dzielnica ponownie odkryta i oddana turystom. Tu jest po prostu ładnie, klimatycznie, kameralnie. Zachwycił mnie mural "Śródecka opowieść z trębaczem na dachu i kotem w tle". Aż trudno uwierzyć, że powstał na płaskiej ścianie! Na Śródce znajdziecie kilka ciekawych i kilka modnych miejsc na obiad lub deser. I blisko stad nad Jezioro Maltańskie, kuszące zwłaszcza w lecie. I jeszcze słowo o moście Biskupa Jordana wiodącym tu z Ostrowa Tumskiego. Obecny most to przęsło mostu Rocha, przetransportowane tu w spektakularnej i karkołomnej akcji w 2007 r., na szczęście zakończonej powodzeniem.
4. Zobaczyć trykające się koziołki
Wraz z wybiciem południa należy pojawić się pod wieżą ratuszową, zadrzeć głowę w górę i czekać aż "urządzenie błazeńskie" będące symbolem Poznania pokaże się publiczności i koziołki zaczną się trykać. Może to nie jest spektakularne widowisko, ale daje dużo radości. Na wieży trykają się nowe koziołki, te stare znajdziecie w Muzeum Historii Miasta Poznania w Ratuszu. Ratusz warto także odwiedzić dla pięknych sal, z renesansową na czele.
5. Zobaczyć Poznań z góry
Panorama z tarasu widokowego Zamku Przemysła jest cudowna (i wjeżdża się tam windą!). Widać miasto jak na dłoni, może z wyjątkiem Ostrowa Tumskiego, który jest trochę za daleko. A potem polecam popatrzeć na miasto jeszcze raz, tyle że z niższa i na miasto średniowieczne. W przyziemiu kościoła Franciszkanów działają makiety dawnego Poznania. To taki spektakl światło - dźwięk, tyle, że siedzimy sobie przed makietą i śledzimy historię miasta.
6. Zrobić zakupy w Bazarze
Opcja dla bogatych, bo założony w 1838 r. hotel i dom towarowy do najtańszych nie należy. To wstęp do odkrywania XIX - wiecznej historii Poznania, a przyznam, że w mojej świadomości jest ona wyraźniejsza niż średniowieczne dzieje. Któż nie uczył się o stojącej przy pl. Wolności Bibliotece Raczyńskich? Dzisiejszy plac to miejsce spotkań i odpoczynku mieszkańców.
7. Odwiedzić Marcina na ulicy Święty Marcin
Jeśli będziecie w Poznaniu 11 listopada biegnijcie na ulicę Święty Marcin. Poznaniacy hucznie obchodzą jej imieniny - jest parada, kramy, i rogale, rogale, rogale. A jeśli traficie tam w każdy inny dzień przejdźcie ją całą - by zobaczyć Zamek Cesarski, XX wieczną siedzibę cesarza Wilhelma II, Uniwersytet Adama Mickiewicza, Pomnik Ofiar Czerwca 1956 i siedzibę słynnych Poznańskich Słowików.
Wymienione atrakcje to moim zdaniem te najważniejsze, podstawowe miejsca w Poznaniu. Listę można wydłużać praktycznie w nieskończoność. Powiedzcie, co Wy lubicie najbardziej w stolicy Wielkopolski?

















