Z pierwszej części wpisu dowiedzieliśmy się czym jest Sieć Cittaslow, jakie miasta na Warmii ją współtworzą i jakie są główne założenia Sieci. Poznaliśmy także Miasto Smoka - Ornetę, oraz Dobre Miasto. Pora przedstawić kolejne dwa urokliwe, warmińskie miasteczka. Przed Wami Lidzbark Warmiński i Reszel.
Lidzbark Warmiński. W cieniu zamku
Kiedyś w rozlewiskach Łyny i Symsarny istniała osada Lecberg, założona przez bitne i odważne plemię Prusów. Zdobyta przez Krzyżaków w 1240 r., została przekazana biskupom warmińskim. Lidzbark stał się faktyczną stolicą Warmii, a jego rezydenci zadbali o godną siedzibę dla siebie. Zamek uznawany za jeden z najcenniejszych zabytków architektury gotyckiej w Polsce nie bez przesady nazywany jest Małym Wawelem lub Perłą Warmii. Powstał około 1350 r. i po licznych burzach dziejowych (w tym kilkukrotnych pożarach i przebudowach, Potopie Szwedzkim, podczas którego wywieziono z zamku kilka wozów kosztowności i archiwaliów, groźbie wyburzenia, wreszcie przekształceniu w koszary, magazyn i szpital) jakoś szczęśliwie dotrwał do naszych czasów.
Gdy zamykam oczy i myślę o zamku, mam przed oczami trzy wspomnienia. Pierwszy obraz to widok potężnej bryły budynku, z trzema wieżami w narożach, górującego nad pustym placem. Jakież on musiał robić wrażenie w średniowieczu!
Drugi obraz to cudowny dziedziniec i gotyckie, dwukondygnacyjne krużganki. Do Wawelu nie przystają rozmiarem, ale urokiem? Po cichu można pokusić się o stwierdzenie, że go wyprzedzają. Na krużgankach zachowały się średniowieczne polichromie, dziś zakonserwowane i zabezpieczone, przedstawiające m.in. sceny Sądu Ostatecznego i Biczowania.
![]() |
Krużganki |
Dziedziniec zamku biskupów warmińskich |
Trzeci obraz to widok Wielkiego Refektarza. Sala, zwieńczona sklepieniem gwiaździstym z gotycką Koronacją Maryi i odgłosem kroków odbijających się echem od ścian wbiła mnie w podłogę. Nie dorównał jej ani refektarz w Olsztynie ani w Malborku. Ten lidzbarski zachwycił mnie najmocniej.
Wielki Refektarz |
W zamku, będącym oddziałem Muzeum Warmii i Mazur warto także zajrzeć na wystawę Dzieje budowlane zamku biskupów warmińskich. Niech Was nie zwiedzie nazwa! Wystawa jest bardzo ciekawa, wyczerpująca merytorycznie, jest multimedialna, dotykowa, nowoczesna. Zachwyciły mnie filmy z okresu PRL i przedwojenne zdjęcia miasta. Koniecznie zajrzyjcie do rokokowej kaplicy, gotyckich podziemi i na strych, gdzie organizowane są wystawy czasowe.
Piwnice zamkowe |
Detal z krużganków zamkowych |
Lidzbark Warmiński to nie tylko zamek. To także rozwijające się w jego cieniu miasto. Po wyjściu z zamku pierwsze w oczy rzucają się budynki Przedzamcza. To tzw. Pałac Grabowskiego, w którym obecnie mieści się luksusowy Hotel Krasicki (przecież Ignacy Krasicki był znamienitym lokatorem zamku!). Obok przepływa Łyna, po której można popływać kajakiem lub łódką. W ogrodach biskupich, w XVII - wiecznym budynku powstała Oranżeria Kultury. To miejsce spotkań, wystaw i wydarzeń kulturalnych.
Nad Łyną |
Warto także pospacerować po mieście, w którym zachowało się kilka zabytków średniowiecznych. Zacznijmy od Wysokiej Bramy, jedynego ocalałego fragmentu murów miejskich, kiedyś otaczających Lidzbark Warmiński. Ważnym punktem jest także gotycki kościół pw. św. Piotra i Pawła. Spójrzcie w górę na sklepienia gwiaździste!
Kościół farny w Lidzbarku Warmińskim |
Idąc w stronę dworca mijamy jeszcze jeden ciekawy budynek. To neoromański kościół ewangelicki wybudowany w latach 1821-1823, przemieniony na cerkiew prawosławną.
Święty, czerwony Reszel
Reszel, miasteczko położone nieopodal granicy Warmii z Mazurami może poszczycić się prawie niezmienionym, spójnym i jednorodnym układem urbanistycznym. To idealne miejsce dla miłośników snucia się uliczkami. W Reszlu można to robić bez końca. Docieramy na rynek z klasycystycznym ratuszem po środku, otoczony ładnymi XIX - wiecznymi kamieniczkami. Nad miastem góruje XIV - wieczny gotycki zamek biskupów warmińskich, podobnie jak w Lidzbarku Warmińskim wybudowany na miejscu dawnej osady plemienia Prusów.
Obecnie w zamku mieści się galeria sztuki, hotel i restauracja, a także udostępniona dla zwiedzających wieża. Z góry widzimy czerwone dachy domów i gotycką sylwetkę kościoła farnego pw. św. Piotra i Pawła. Na jednym obrazku możemy się przekonać, że Warmia jest i święta i czerwona.
Zamek biskupów warmińskich w Reszlu |
Obecnie w zamku mieści się galeria sztuki, hotel i restauracja, a także udostępniona dla zwiedzających wieża. Z góry widzimy czerwone dachy domów i gotycką sylwetkę kościoła farnego pw. św. Piotra i Pawła. Na jednym obrazku możemy się przekonać, że Warmia jest i święta i czerwona.
Reszel z wieży zamku |
Zajrzyjmy zatem do świątyni. Wyposażenie w dużym stopniu pochodzi z XIX wieku, gdyż w 1806 r. kościół strawił pożar. Ślady katastrofy widać także na cegłach we wnętrzu wieży, udostępnionej dla zwiedzających. Musimy się wspiąć na jedenaście kondygnacji, ale warto! Widok na miasteczko, na zamek, warmińskie i mazurskie krajobrazy jest bajeczny!
Tyle do góry... |
![]() |
...i już! |
Spod kościoła schodzimy malowniczymi schodkami w dół, do otoczonego parkiem jaru rzeki Sajny i docieramy do dwóch średniowiecznych mostów. Wysoki Most, przypominający ceglany akwedukt jest zaliczany do najstarszych mostów w Polsce. Nieopodal stoi jego niższy kuzyn.
>> Zobacz także: Sieć Cittaslow na Warmii - część I
Olsztyn. Co zobaczyć w stolicy Warmii?
Na koniec mam dla Was czarną historię, w którą aż trudno uwierzyć w świetle słonecznym. Senna, sympatyczna mieścina była świadkiem dość ponurych wydarzeń. W 1811 r. zapłonął w Reszlu ostatni stos w Europie. Jego ofiarą była niejaka Barbara Zdunk, oskarżona w 1807 r. o podpalenie miasta za pomocą czarów. Wiejska kobieta została porzucona przez swojego dużo młodszego kochanka. Nie mogąc pogodzić się z zawodem miłosnym nachodziła mężczyznę. Zbiegiem okoliczności (lub nie) w zaułku, w którym mieszkał wybuchł pożar. Mieszkańcy często trawionego pożarami miasta mieli dość. O podpalenie oskarżono Barbarę. Kilka lat przesiedziała w więzieniu, gdy jej sprawa odbijała się od kolejnych instancji, aż w 1811 r. sam król Fryderyk Wilhelm III zatwierdził wyrok. Wzgórze Szubieniczne, na którym spalono Barbarę (od czasów średniowiecza stracono wielu winnych i niewinnych) znajduje się przy wjeździe do miasta od strony Korsz.
Uliczki Reszla |
Z Reszla warto wybrać się do pobliskiego sanktuarium w Świętej Lipce, leżącego już na Mazurach.
Choć małe miasteczka oferują znacznie mniej atrakcji niż ich więksi sąsiedzi, odkrywanie ich jest chyba przyjemniejsze. Zgodzicie się ze mną?
Warmia, to wspomnienia z pięknego rajdu rowerowego. Najlepiej wspominam właśnie Lidzbark i Reszel. Jak o Lidzbarku wiele już wcześniej słyszałem, to Reszel był dla mnie odkryciem. To jest rzeczywiście miasteczko, po którym można się włóczyć wieczorami i poczuć niczym przeniesiony w inną epokę
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam w tych okolicach. Z tym większą przyjemnością i zainteresowaniem czytam o warmińskich miastach i miasteczkach. Dziękuję za spokojną wycieczkę.
OdpowiedzUsuńBym zazdrościł gdybym nie znał... ale ta ziemia zawsze mnie uroczy.
OdpowiedzUsuńTe małe miasta są jak kremówka do kawy pitej w zaciszu domowego fotela, sama rodość we właściwej ilości, te duże... to kawa pita w cukierni, ogromny wybór, wszystkiego niesposób skosztować, po większości tylko prześlizgnie okiem a na koniec i tak mdli ;)
Ta fotka w wieży... urocza.
Male miasteczka sa czesto bardzo urocze. Dziekuje, za ta ciekawa wycieczke, az chcialabym tam by😊
OdpowiedzUsuńW obu miasteczkach byłam i bardzo mi się tam podobało. Szkoda tylko, że ze względu na późną godzinę, nie mogłam obejrzeć lidzbarskiego zamku od wewnątrz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam